W 29. kolejce piłkarskiej Keeza IV ligi Sparta Gryfice zwyciężyła u siebie rezerwy Świtu Szczecin 2:0, a zwycięstwo zapewnili jej: Bartłomiej Babiak i Oliwier Kaim.
- Zagraliśmy bardzo młodym składem, a spotkanie miało dwie różne połowy - powiedział po porażce Tomasz Brzozowski, trener Świtu. - Do przerwy stworzyliśmy sobie trzy lub cztery sytuacje bramkowe i myślę, że Sparta była trochę zaskoczona naszą dobrą grą. Po zmianie stron opadliśmy trochę z sił i przeciwnik w ciągu kilku minut zdobył dwie bramki. Musimy popracować nad wykończeniem akcji, bo pretensje możemy mieć tylko do siebie. Z jakości i zaangażowania na pewno możemy być zadowoleni. Mamy spokojną pozycję w lidze, więc do końca sezonu będziemy stawiać na naszych wychowanków, którzy mają ogrywać się w piłce seniorskiej.
Mirand Szczecin pokonał u siebie Inę Elektrobim Ińsko 5:1 i utrzymał pozycję lidera. Jako pierwsi prowadzili przyjezdni, ale jeszcze w pierwszej połowie dwukrotnie do bramki trafił Bartosz Krzysztofek. Po przerwie hat-tricka skompletował Szymon Emche i Mirand wysoko wygrał, a przypomnijmy, że Szczecinianie poprzednie trzy spotkania wygrali skromnie 1:0.
- Od pierwszego gwizdka chcieliśmy narzucić rywalowi nasz sposób gry i realizować założenia, które przygotowaliśmy na ten mecz - powiedział po spotkaniu Maciej Sayed, trener Mirandu. - Niestety po dobrze rozegranym wrzucie z autu zespół Iny objął prowadzenie i musieliśmy szybko zareagować. Drużyna pokazała jednak charakter i odpowiednią postawę. Jeszcze bardziej podkręciliśmy tempo, byliśmy konsekwentni w swoich działaniach i cierpliwie realizowaliśmy plan taktyczny. Efektem tego było wyrównanie, a następnie objęcie prowadzenia, które utrzymaliśmy już do końca spotkania, dokładając kolejne bramki. Cieszy mnie przede wszystkim skuteczność i jakość w fazie finalizacji, bo nad tym elementem mocno pracujemy na treningach i było to widać na boisku. To bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o awans. Liga wchodzi w decydującą fazę i zdajemy sobie sprawę, że każde potknięcie może mieć ogromne znaczenie, dlatego tym bardziej doceniamy postawę zespołu i zdobyte trzy punkty.
Chemik Police wygrał u siebie z Błękitnymi II Stargard 6:2, a gole zdobywali: Gabriel Flejter (2), Bartosz Walczak (2), Karol Zarembski i Alan Kurek. Orzeł Wałcz przegrał u siebie z Iną Goleniów 0:1, a zwycięską bramkę strzelił Bartosz Blatkiewicz. Darłovia Darłowo przegrała u siebie z Gwardią Koszalin 0:4, a hat-tricka skompletował Leon Świąder, zaś czwartą bramkę dołożył Szymon Pańczyszyn. Bałtyk Koszalin wygrał u siebie z Astrą Ustronie Morskie 2:1, a gole zdobyli: Sebastian Ginter (rzut karny) i Mariusz Bedliński, a dla gości trafił Danyło Filonienko. Bałtyk mógł wygrać wyżej, ale Robert Ostrowski obronił jedenastkę wykonywaną przez Gintera. ©℗
(PR)