W piłkarskiej Keeza IV lidze rozegrano 12. kolejkę spotkań, w której Sparta Gryfice wysoko pokonała u siebie rezerwy Świtu Szczecin 6:1, a bramki dla gospodarzy zdobyli: Jakub Forczmański (2), Bartłomiej Babiak (2), Kacper Tokarewicz i Jakub Nowacki, zaś dla gości ze Skolwina trafił Paweł Aniołkowski.
- Sparta była o dwie klasy lepsza - powiedział po meczu Tomasz Brzozowski, trener Świtu. - Pierwszy kwadrans był w miarę wyrównany, ale potem gospodarze przejęli środek pola i do przerwy strzelili trzy bramki. Byliśmy w Gryficach statystami, ale nie mogę mieć pretensji do zespołu, bo walczył. Zagraliśmy bez zawodników z II ligi i mojej drużynie brakowało argumentów piłkarskich. Dla nas to cenna lekcja i bodziec do cięższej pracy.
Iskierka Szczecin przegrała u siebie z Kotwicą Kołobrzeg 1:2, choć do 87. minuty prowadziła 1:0. Bramkę na początku meczu strzelił dla gospodarzy Alan Barabasz, a następnie wyrównał Łukasz Kosakiewicz. Ostatnie trafienie było samobójcze, a do własnej bramki skierował futbolówkę Jakub Kuzko.
- Na pewno mamy niedosyt, bo straciliśmy dwie bramki w końcówce meczu i to nas boli najbardziej - powiedział po porażce Maciej Sayed, trener Iskierki. - Moja drużyna biegała i walczyła, ale o wyniku spotkania zadecydowały zmiany. Mieliśmy uszczuploną oraz młodą kadrę i zabrakło nam jakościowych zmian w końcówce, a Kotwica konsekwentnie grała do końca. Uważam, że moja drużyna zasługiwała przynajmniej na jeden punkt w tym meczu.
Pogoń II Szczecin wygrała u siebie z Dębem Dębno aż 8:1. Hat-tricka skompletował Natan Waligóra, dwie bramki strzelił Konrad Prawucki, a po golu zaliczyli: Milan Wojtaszek, Szymon Ignatowicz oraz Jędrzej Cieślak. Dla gości gola strzelił Brazylijczyk Samuel Haikam. Gwardia Koszalin zremisowała u siebie z Iną Elektrobim Ińsko 1:1. W 75. minucie kapitalnie z rzutu wolnego przymierzył zawodnik gospodarzy Marcel Graczyk, ale w ostatniej akcji meczu wyrównał Jakub Pacała. Biali Sądów pokonali u siebie Wybrzeże Rewalskie Rewal 3:1, a bramki dla Sądowian zdobyli: Piotr Surma, Karol Ogórek i Konrad Nachurny. Dla przyjezdnych trafił Oliwer Smuniewski. To dopiero druga porażka nadmorskiej ekipy, która w pierwszej kolejce przegrała z Astrą Ustronie Morskie. Pogoń Barlinek wygrała u siebie z GKS-em Manowo 4:0, a gole strzelili: Mateusz Zalcer (karny), Mateusz Gadzała, Piotr Król i Wiktor Kolpacz.
Orzeł Wałcz przegrał u siebie z Arkonią Szczecin 0:1, a gola w końcówce spotkania zdobył Damian Gałosz. Parę minut wcześniej czerwoną kartką ukarany został zawodnik Arkonii Maciej Ignasiak.
- Cieszy nas powrót na zwycięski szlak, a mecz nie należał do najłatwiejszych, ale tego się spodziewaliśmy - powiedział po skromnej wygranej Grzegorz Starzyński, trener Arkonii. - Cieszy nas również czyste konto oraz to, że w końcówce spotkania pokazaliśmy charakter i grając jednego zawodnika mniej, zdobyliśmy gola.
©℗ (PR)