Wtorek, 18 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Przegrana inauguracja Pogoni [GALERIA]

Data publikacji: 24 lipca 2026 r. 23:27
Ostatnia aktualizacja: 25 lipca 2026 r. 09:57
Piłka nożna. Przegrana inauguracja Pogoni
Fot. Dariusz GORAJSKI  

Komplet ponad 20 tysięcy widzów oglądał z trybun przegraną inaugurację sezonu Pogoni w PKO BP Ekstraklasie. Portowcy w meczu z Legią stracili gola w doliczonym czasie gry. 

REKLAMA

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 0:1 (0:0); 0:1 Arsenić (90+5)

Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru - Leo Borges,, Attila Szalai, Dimitrios Keramitsis, Linus Wahlqvist - Patryk Dziczek, Kellyn Acosta (90, Jan Biegański),  Natan Ława (62, Fredrik Ulvestad), Musa Juwara (62, Mads Agger), Paul Mukairu (90, Filip Cuić) - Jean-Pierre Nsame (62, Kamil Grosicki)

Legia Warszawa: Otto Hindrich - Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Robert Deziel Jr (88, Zoran Arsenić), Wojciech Urbański, Bartosz Kapustka (80, Vahan Bichakhchyan), Damian Szymański (83, Henrique Arreiol), Ruben Vinagre (88, Arkadiusz Reca), Paweł Wszołek, Łukasz Zjawiński (80, Jakub Żewłakow), Mileta Rajović

W pierwszej połowie Pogoń została wyraźnie zdominowana przez Legię. Goście byli częściej przy piłce, groźniej atakowali, częściej dośrodkowywali i byli zdecydowanie bliżej zdobycia bramki. W 5. minucie do pozycji strzeleckiej pierwszy raz doszli rywale. Piłka trafiła do Zjawińskiego, którego strzał głową wybronił Cojocaru. Portowcy odpowiedzieli w 20. minucie. Wówczas Nsame zgrał w polu karnym do Juwary, a ten uderzył obok prawego słupka. Niedługo później Legia odpowiedziała groźnym uderzeniem Deziela Jr. sprzed pola karnego. W 31. minucie perfekcyjne dośrodkowanie Juwary na gola mógł zamienić Nsame, jednak jego strzał głową fantastycznie, wybronił Hindrich. W Legii najbliżej zdobycia bramki był w całym Meczu Rajović, ale nie wykorzystał kilku okazji.

Po przerwie Pogoń potrafiła się już mocniej postawić Legii. Miała nawet fragmenty, w której zamknęła rywala w polu karnym. Portowcy mieli przebłysk po wejście na murawę w II połowie Grosickiego, Ulvestada i Aggera i przesunięciu do ataku Mukairu. W 65. minucie dobrą kontrę przeprowadzili dwaj nasi rezerwowi zawodnicy. Ulvestad zagrał prostopadle do Grosickiego, ten pomknął w stronę bramki gości, ale uderzył tylko w boczną siatkę. Po zmianach gra naszego zespołu się ożywiła. "Grosik" niedługo później fałszem zagrał w szesnastkę w kierunku Mukairu, a ten był bliski przecięcia podania. W bramce Legii rewelacyjnie spisywał się jednak bramkarz Hindrich. W końcówce jeszcze były piłkarz Pogoni Bichakhchyan próbował strzałów z dystansu. W doliczonym czasie gry piłka wrzucona z autu na pole karne Pogoni spowodowała spore zamieszanie pod bramką Cojocaru, a wprowadzony z ławki Zoran Arsenić i zapewnił przyjezdnym trzy punkty.

(woj)

 

REKLAMA

Komentarze

Kibic2
2026-07-25 16:58:17
Kontynuacja sezonu wiosna 2026. Wzmocnienia drużyny żadne. Zawarto umowę ( podobno sukces) z Mendym tylko po co . Nawet minuty nie zagrał. Weryfikacja będzie w następnej kolejce (Crakowia).
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kurier codzienny
2026-07-25 07:44:18
ten opis nie oddaje to co się działo .2 szczęsliwie nieuznane bramki dla legii to była ta przewaga , patałach rajowicz z nie wykorzystanymi szansami dla legii, posiadanie piłki i liczba strzałow.Najgorsze że wielka jak dla nas legia z byle radomiakiem czy motorem bedzie się męczyła. Szkoda że stracili bramki wcześniej , mniej by bolało i zobaczylibyśmy czy jest reakcja w ofensywie.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
carpe diem
2026-07-25 00:04:37
Podzieliłem sezon na 4 kwarty (taka moda). Pierwsza kwarta to 9 kolejek do 20 września. Maksymalnie 27 pkt. do zdobycia przed 3-tyg. przerwą na reprezentacje. Dla Pogoni przyzwoite minimum to ugrać 16 pkt, czyli 60 procent możliwych do zdobycia (5x3pkt, 1x1pkt, 3x0pkt). Jedną porażkę już mamy. Bolesną, bo byliśmy słabsi. Środkowy ofensywny pomocnik, reżyser gry potrzebny od zaraz. Bardzo dobra gra "Grosika".
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
carpe diem
2026-07-24 23:47:05
Trzy sparingi i teraz Legia, czyli cztery mecze bez strzelonego gola. Dramat nieskuteczności, bo dzisiaj mieliśmy "setki". Legia była o klasę lepsza, a znakomity Vinagre najlepszy na boisku. Dobrze, że Pogoń grała z mocnym przeciwnikiem, bo dzięki temu trener Oscar zobaczył jak bardzo odstajemy od najlepszych. Przy straconym golu zawiódł Borges, a wcześniej Valentin. Dlaczego nie wybił piłki na 50 metrów tylko podał do krytego obrońcy, ten wybił na aut, a potem wiadomo.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA