Alex Holewiński nie zdołał wywalczyć rozwiązania kontraktu z Pogonią. Piłkarski Sąd Polubowny PZPN, do którego w lutym tego roku 20-letni bramkarz złożył pozew, we wtorek oddalił w całości powództwo zawodnika.
„Piłkarski Sąd Polubowny w całości podzielił argumentację prezentowaną przez Pogoń Szczecin S.A. i nie znalazł jakichkolwiek podstaw do rozwiązania kontraktu zawodnika z winy klubu czy też bez winy klubu. Sąd oddalił także wniosek zawodnika o zabezpieczenie powództwa na okres trwania sporu. W konsekwencji zawodnik Axel Holewiński pozostaje niezmiennie zawodnikiem Pogoń Szczecin S.A. i jego kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2027 roku zgodnie z kluczową zasadą stabilności kontraktowej" - czytamy na oficjalnej stronie internetowej Pogoni.
O sprawie Holewińskiego głośno zrobiło się zimą. Utalentowany golkiper, który swój talent rozwijał w Akademii Pogoni od 2019 roku, od sezonu 2024/2025 występował na wypożyczeniu do pierwszoligowej Polonii Bytom. W barwach śląskiej drużyny rozegrał ponad 50 spotkań, a jesienią 2025 roku zbierał bardzo dobre recenzje. W 17 meczach sześć razy zachował czyste konto. Gdy wydawało się, że w Polonii dokończy sezon 2025/2026, Pogoń zdecydowała się na skrócenie wypożyczenia. Holewiński pojechał z portowcami na zimowy obóz do Turcji, aby po nim zostać zesłanym do rezerw. W drugiej drużynie zagrał tylko w trzech meczach, w których wpuścił 5 bramek.
W międzyczasie Pogoń starała się nakłonić zawodnika do podpisania nowego kontraktu. Bramkarz nie zaakceptował jednak warunków klubu. Holewiński nie mogąc zmienić barw klubowych, zdecydował się na walkę o unieważnienie kontraktu z Pogonią przed Piłkarskim Sądem Polubownym.
Latem Holewiński przygotowywał się do rozgrywek z Pogonią, ale zagrał tylko w jednym ze sparingów 74 minuty - mniej niż młodszy Alex Pesković i zdecydowanie mniej niż Valentin Cojocaru. Pogoń przed sezonem pozyskała jeszcze kolejnego bramkarza Nikosa Botisa, ale z uwagi na kontuzję nie pojechał ona na obóz do Austrii.
Sytuacja Alexa Holewińskiego wydaje się dziś równie skomplikowana, co innego byłego bramkarza Pogoni Dante Stipicy. Chorwat po rozegraniu 142 spotkań w Pogoni też został odesłany do rezerw i przez półtorej roku odbierał wysoką pensję z Pogoni nie grając. Ostatecznie Stipica wiosną 2026 roku trafił do Hajduka Split.
(woj)