Bardzo szybko, bo już dwa dni po rozpoczęciu przygotowań do sezonu, piłkarze II-ligowego Świtu Szczecin rozegrali swój pierwszy sparing, wysoko przegrywając w ośrodku Hotelu Remes Sport & SPA w Opalenicy (gdzie często przygotowywali się do rozgrywek Portowcy...) z grającym w europejskich pucharach ekstraklasowym GKS-em Katowice.
Piłkarski sparing: GKS Katowice - Świt Szczecin 7:0 (2:0); 1:0 Erik Jirka (4), 2:0 Adam Zrelak (34), 3:0 Ilja Szkurin (56), 4:0 Bartosz Wolski (77), 5:0 Borja Galan (79) 6:0 Ilja Szkurin (83), 7:0 Ilja Szkurin (89).
W pierwszej połowie podopieczni trenera Marcina Sasala grali w podstawowym składzie - który wzmocnił wypożyczony z Rakowa Częstochowa Jakub Rajczykowski oraz pozyskany kilka dni temu z KKS-u 1925 Kalisz Mateusz Andruszko - i choć szybko stracili gola, to jednak dotrzymywali pola faworyzowanym rywalom.
Na pierwszą połowę Szczecinianie wyszli w ustawieniu: Jakub Rajczykowski - Jędrzej Góral, Sebastian Rogala, Dawid Kisły - Szymon Nowicki, Dawid Kort, Kacper Wojdak, Mateusz Andruszko, Maciej Koziara, Aleksander Woźniak - Krzysztof Ropski, zaś po zmianie stron doszło do wielu zmian i na boisku pojawili się zawodnicy powracający z wypożyczeń oraz gracze testowani, z regionu i innych części kraju, a wtedy gra naszej drużyny znacznie straciła na płynności i dodajmy, że Świt cztery bramki stracił w ostatnim kwadransie zawodów. Po przerwie w barwach GKS-u widzieliśmy dwóch byłych pomocników szczecińskiej Pogoni, Marcela Wędrychowskiego i Kacpra Łukasiaka.
W sobotę o godz. 10.30 szczeciński II-ligowiec rozegra na Skolwinie wewnętrzny sparing, a w kolejną sobotę zmierzy się w grze kontrolnej z I-ligową Miedzią Legnica, której w poprzednim sezonie zabrakło zaledwie jednego punktu do gry w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy. ©℗ (mij)