Niedziela, 09 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Pogoń nie dała szans Motorowi [FILM] (akt. 1)

Data publikacji: 08 sierpnia 2026 r. 19:54
Ostatnia aktualizacja: 09 sierpnia 2026 r. 08:56
Piłka nożna. Pogoń nie dała szans Motorowi
Foto: Pogoń Szczecin S.A  

Portowcy odnieśli drugie z rzędu ligowe zwycięstwo o czym zadecydowała szczęśliwa pierwsza połowa, w której gospodarze przeprowadzili jedynie cztery dość groźne akcje ale strzelili aż dwa gole!

REKLAMA

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: POGOŃ Szczecin - MOTOR Lublin 3:1 (2:0); 1:0 Darko Czurlinow (17), 2:0 Attila Szalai (43), 2:1 Makan Aiko (90), 3:1 Kellyn Acosta (90+1).

POGOŃ: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist, Dimitris Keramitsis, Attila Szalai, Leo Borges (66 Benjamin Mendy) - Musa Juwara (80 Kamil Grosicki), Patryk Dziczek, Fredrik Ulvestad, Maciej Wojciechowski (57 Kellyn Acosta), Darko Czurlinow (57 Filip Czuić) - Paul Mukairu (80 Hussein Ali)

MOTOR: Mihai Popa - Thomas Santos (65 Makan Aiko), Bartosz Bereszyński, Tin Plavotić, Filip Luberecki - Mbaye N'Diaye, Yacine Bourhane (82 Dominik Gregorski), Mateusz Łęgowski, Christopher Simon (82 Paskal Meyer), Fabio Ronaldo (77 Kamil Lukoszek) - Karol Czubak 

Żółte kartki: Keramitsis - Bourhane, Ronaldo. Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 19 308.

Po wakacyjnym pierwszym kwadransie, w 17. minucie po wrzucie z autu w wykonaniu Dziczka w pole karne, Lublinianie wybili piłkę ale wróciła ona po główce Borgesa, a następnie strzał głową Keramitsisa odbił się od wewnętrznej krawędzi słupka, zaś do pustej bramki z najbliższej odległości posłał futbolówkę Czurlinow. Bardzo długo VAR sprawdzał, czy w momencie uderzenia piłki przez Greka, Macedończyk nie był na spalonym ale ostatecznie gol został uznany. Jeszcze przed przerwą goście próbowali odrabiać straty, choć mieli problemy z trafieniem w bramkę, a najlepsze okazje miał N'Diaye, lecz w 25 minucie zablokował go Borges, a chwilę później Senegalczyk uderzył obok słupka. Granatowo-Bordowi mogli podwyższyć rezultat w 37. minucie, lecz po dośrodkowaniu Juwary, Czurlinow z woleja wysoko przestrzelił. Sztuka udała się natomiast Szczecinianom pod koniec pierwszej połowy, gdy po centrze z rzutu wolnego Juwary spod linii autowej, piłkę głową odegrał Wahlqvist, a Szalai z czterech metrów zdobył drugą bramkę główką. W doliczonym czasie tej części gry jeden z Portowców główkował jeszcze nad poprzeczką.

W drugiej połowie - która także nie toczyła się w zbyt dobrym tempie - w 49. minucie dwukrotnie przyjezdni zablokowali strzały Wojciechowskiego, a następnie po rykoszecie, uderzenie Juwary wylądowało na górnej siatce bramki Motoru i skończyło się jedynie kornerem. Po sześciu minutach solową akcję przeprowadził Rinaldo, lecz strzelił tuż nad poprzeczką. W 68. minucie wychodzący na dobrą pozycję Mukairu został sfaulowany przez Ronaldo, za co ten otrzymał tylko żółtą kartkę... Po minucie Keramitsis z bliska strzelił blisko bramki, a w odpowiedzi Motor miał dwie okazje na kontaktowe trafienie; najpierw główkę z bliska Czubaka obronił Cojocaru, a następnie szczeciński bramkarz sparował na rzut rożny strzał Ronaldo. Pięć minut później rumuński golkiper z trudem i na raty obronił uderzenie Bereszyńskiego. Następnie dwukrotnie dopiero co wprowadzony na boisko Czuić starał się podwyższyć rezultat, lecz za pierwszą próbą strzelił obok słupka, a później został zablokowany. W 87. minucie, po podaniu Grosickiego, strzał Czuicia obronił Popa, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu, po indywidualnej akcji, Aiko strzałem z 18 metrów w okienko zdobył kontaktowego gola. Pogoń odpowiedziała jednak niemal natychmiast, gdy w najskładniejszej akcji meczu Acosta wypuścił Grosickiego, a bardzo mało grający w tym sezonie „nowy" kapitan odegrał Amerykaninowi, który precyzyjnym strzałem z 12 metrów ustalił końcowy wynik. Motorowi nie pomogły więc szczecińskie wzmocnienia, czyli były Portowiec Łęgowski w roli defensywnego pomocnika oraz trener Mariusz Misiura, jako piłkarz będący wychowankiem SALOS-u (Salezjańska Organizacja Sportowa) oraz Pogoni. ©℗ (mij)

Szczegółowa relacja z wypowiedziami, statystykami i licznymi ciekawostkami, w poniedziałkowym „Kurierze Szczecińskim".

 

 

REKLAMA

Komentarze

carpe diem
2026-08-08 21:31:32
Ważne słowa trenera Oscara przed meczem z Motorem: „Szczególnie w takich klubach jak Pogoń, gdy zawodnicy mają podobną jakość potrzebna jest rotacja i wybory są różne. Nie będziemy grać tą samą jedenastką”. Aluzja trenera jest oczywista. Podobna jakość, czyli nie najwyższa. Aby osiągnąć sukces każda formacja potrzebuje wzmocnienia, czyli lidera lepszego od innych graczy. Konieczne są transfery, jeżeli podróż do "majstra" ma być kontynuowana.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
carpe diem
2026-08-08 21:24:02
W pierwszej połowie grał tylko Motor. Pogoń dwa razy trafiła Lublinian po stałych fragmentach gry. Stu procentowa skuteczność. Bez ofensywnego lidera w pomocy też można wygrywać mecze. Jak długo? Lepsza gra Portowców po przerwie. Świetna zmiana i asysta Grosika. Żal mi kibiców Motoru. Spóżniony pociąg i obejrzeli tylko ostatnie 20 minut meczu. Mam szacunek dla takich wiernych kibiców bez względu na barwy klubowe.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA