Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Pierwszy punkt Żaków

Data publikacji: 31 sierpnia 2026 r. 14:25
Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2026 r. 14:25
Piłka nożna. Pierwszy punkt Żaków
Radość w szatni Szerszeni. Fot. Jeziorak/Facebook  

W piłkarskiej Klasie Okręgowej rozegrano 3. kolejkę spotkań, w której doszło do kolejnych derbów Szczecina. Jeziorak Załom pokonał u siebie FASE 2:1, a bramki dla żółto-czarnych zdobyli: Dominik Grochowski i Maciej Kubiak, zaś dla gości trafił Kamil Sumiński.

REKLAMA

- Rywal bardzo dobrze zaprezentował się w tym meczu i wysoko zawiesił gospodarzom poprzeczkę - powiedział po spotkaniu Maciej Majewski, trener Jezioraka. - Szczególnie w drugiej połowie przeciwnik narzucił wysokie tempo gry, był dobrze zorganizowany i poukładany taktycznie. Dziś jednak wygrało doświadczenie. Więcej inicjatywy mieli goście, ale to Jeziorak wykreował groźniejsze sytuacje.

Hutnik Szczecin przegrał na wyjeździe z Mierzynianką Mierzyn 1:2. Jako pierwsi gola zdobyli Szczecinianie, ale Adrian Gościło był na pozycji spalonej i bramka nie została uznana. W 25. minucie po interwencji poza polem karnym bramkarz Hutnika Bruno Skrzypczak, obejrzał czerwoną kartkę. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Po zmianie stron Mierzynianka wykorzystała błąd rywala i objęła prowadzenie, a później zdobyła drugą bramkę. Ostatnie 20 minut to ciągły napór zespołu gości. Po jednej akcji obrońca miejscowych zagrał w polu karnym piłkę ręką. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a Kamil Wawrowski pewnie wykorzystał rzut karny. Przyjezdnym zabrakło jednak czasu, żeby doprowadzić do remisu. Była to pierwsza porażka Hutnika w tym sezonie.

- Początek był dla Mierzynianki, ale później my doszliśmy do głosu - powiedział po meczu Marcin Lis, trener Hutnika. - Według mojej opinii i wielu kibiców, sędzia nas skrzywdził, gdyż Adrian Gościło nie był na pozycji spalonej. Po zmianie stron prowadziliśmy grę, ale po kontrataku i niefortunnej interwencji obrońcy, gospodarze objęli prowadzenie, a później podwyższyli wynik po rzucie wolnym. Zdobyliśmy bramkę kontaktową, a potem stworzyliśmy kilka naprawdę znakomitych sytuacji bramkowych, ale tego dnia piłka po prostu nie chciała wpaść do siatki. Pomimo porażki, za ten mecz mojej drużynie należą się ogromne brawa. 

W spotkaniu czołowych drużyn poprzedniego sezonu GKS Kołbacz bezbramkowo zremisował u siebie ze Stalą Szczecin.

- Mecz jak na dwa silne zespoły był trochę senny - ocenił pojedynek Adam Bogacz, trener Stali. - Spotkanie toczyło się głównie w środku pola. Nasza młodzież postawiła się doświadczonym zawodnikom z Kołbacza. Przewagę posiadali gospodarze, ale my również mieliśmy swoje szanse. 

Liderujące Wołczkowo-Bezrzecze pokonało u siebie Okręt Szczecin aż 7:0, a golami podzieli się: Adrian Bajkiewicz (2), Konrad Żulpo (2), Adam Nagórski, Mateusz Zdziarski i Jan Jankowski.

Pierwszy punkt wywalczyła Akademia Piłkarska Żaki Szczecin, która zremisowała na wyjeździe z Rybakiem Trzebież 1:1, a bramkę dla gości zdobył po przerwie Jakub Seweryn. Wcześniej bramkę do tzw. szatni zdobył Rybak, a autorem trafienia był Krzysztof Czapiewski, który wykorzystał rzut karny. ©℗

(PR)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA