W piłkarskiej Klasie Okręgowej rozegrano 3. kolejkę spotkań, w której doszło do kolejnych derbów Szczecina. Jeziorak Załom pokonał u siebie FASE 2:1, a bramki dla żółto-czarnych zdobyli: Dominik Grochowski i Maciej Kubiak, zaś dla gości trafił Kamil Sumiński.
- Rywal bardzo dobrze zaprezentował się w tym meczu i wysoko zawiesił gospodarzom poprzeczkę - powiedział po spotkaniu Maciej Majewski, trener Jezioraka. - Szczególnie w drugiej połowie przeciwnik narzucił wysokie tempo gry, był dobrze zorganizowany i poukładany taktycznie. Dziś jednak wygrało doświadczenie. Więcej inicjatywy mieli goście, ale to Jeziorak wykreował groźniejsze sytuacje.
Hutnik Szczecin przegrał na wyjeździe z Mierzynianką Mierzyn 1:2. Jako pierwsi gola zdobyli Szczecinianie, ale Adrian Gościło był na pozycji spalonej i bramka nie została uznana. W 25. minucie po interwencji poza polem karnym bramkarz Hutnika Bruno Skrzypczak, obejrzał czerwoną kartkę. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Po zmianie stron Mierzynianka wykorzystała błąd rywala i objęła prowadzenie, a później zdobyła drugą bramkę. Ostatnie 20 minut to ciągły napór zespołu gości. Po jednej akcji obrońca miejscowych zagrał w polu karnym piłkę ręką. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a Kamil Wawrowski pewnie wykorzystał rzut karny. Przyjezdnym zabrakło jednak czasu, żeby doprowadzić do remisu. Była to pierwsza porażka Hutnika w tym sezonie.
- Początek był dla Mierzynianki, ale później my doszliśmy do głosu - powiedział po meczu Marcin Lis, trener Hutnika. - Według mojej opinii i wielu kibiców, sędzia nas skrzywdził, gdyż Adrian Gościło nie był na pozycji spalonej. Po zmianie stron prowadziliśmy grę, ale po kontrataku i niefortunnej interwencji obrońcy, gospodarze objęli prowadzenie, a później podwyższyli wynik po rzucie wolnym. Zdobyliśmy bramkę kontaktową, a potem stworzyliśmy kilka naprawdę znakomitych sytuacji bramkowych, ale tego dnia piłka po prostu nie chciała wpaść do siatki. Pomimo porażki, za ten mecz mojej drużynie należą się ogromne brawa.
W spotkaniu czołowych drużyn poprzedniego sezonu GKS Kołbacz bezbramkowo zremisował u siebie ze Stalą Szczecin.
- Mecz jak na dwa silne zespoły był trochę senny - ocenił pojedynek Adam Bogacz, trener Stali. - Spotkanie toczyło się głównie w środku pola. Nasza młodzież postawiła się doświadczonym zawodnikom z Kołbacza. Przewagę posiadali gospodarze, ale my również mieliśmy swoje szanse.
Liderujące Wołczkowo-Bezrzecze pokonało u siebie Okręt Szczecin aż 7:0, a golami podzieli się: Adrian Bajkiewicz (2), Konrad Żulpo (2), Adam Nagórski, Mateusz Zdziarski i Jan Jankowski.
Pierwszy punkt wywalczyła Akademia Piłkarska Żaki Szczecin, która zremisowała na wyjeździe z Rybakiem Trzebież 1:1, a bramkę dla gości zdobył po przerwie Jakub Seweryn. Wcześniej bramkę do tzw. szatni zdobył Rybak, a autorem trafienia był Krzysztof Czapiewski, który wykorzystał rzut karny. ©℗
(PR)