Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Błękitni zatopili Flotę w jej przystani [GALERIA]

Data publikacji: 29 sierpnia 2026 r. 23:40
Ostatnia aktualizacja: 29 sierpnia 2026 r. 23:40
Piłka nożna. Błękitni zatopili Flotę w jej przystani
 

Sobota była udana dla piłkarskich zachodniopomorskich III-ligowców, bo trzy nasze drużyny wygrały, a wszystkie nie mogły, bo na wyspie Uznam doszło do wojewódzkich derbów, w których Błękitni rozgromili Wyspiarzy.

REKLAMA

FLOTA Świnoujście - BŁĘKITNI Stargard 1:5 (0:3); 0:1 Błażej Starzycki (1), 0:2 Szymon Krocz (34), 0:3 Wojciech Fadecki (41), 0:4 Wojciech Fadecki (71 karny), 0:5 Kacper Zaborski (77), 1:5 Dominik Chromiński (85 karny).

Błękitni Stargard odnieśli efektowne zwycięstwo nad Flotą Świnoujście. Goście już po pierwszej połowie prowadzili 3:0, a po przerwie dołożyli kolejne dwa trafienia. Gospodarze odpowiedzieli jedynie golem honorowym z rzutu karnego. Spotkanie od pierwszych sekund ułożyło się po myśli zespołu ze Stargardu. Flota chyba jeszcze nie zdążyła dobrze wejść w mecz, gdy Błękitni objęli prowadzenie. Już w 1. minucie po szybkiej akcji do bramki gospodarzy trafił Starzycki. Szybko zdobyta bramka pozwoliła gościom przejąć kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Błękitni byli zespołem aktywniejszym, a ich akcje sprawiały obrońcom Floty sporo problemów. W 34. minucie Stargardzianie podwyższyli prowadzenie. Po jednej z akcji i interwencji bramkarza Floty Borysa Ołeniaka piłka trafiła do Krocza, który skutecznie dobił ją do bramki. Jeszcze przed przerwą goście zadali trzeci cios. W 41. minucie
Fadecki popisał się znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego, po którym piłka znalazła drogę do bramki Floty. 

Po zmianie stron obraz meczu nie uległ większej zmianie. Gdyby ktoś pojawił się na stadionie dopiero po przerwie, mógłby być nawet zaskoczony przebiegiem spotkania. To Błękitni nadal częściej atakowali i konsekwentnie naciskali na gospodarzy. W 71. minucie goście otrzymali rzut karny. Do piłki podszedł Fadecki i pewnym strzałem zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Błękitni nie zamierzali jednak na tym poprzestać. W 77. minucie po oskrzydlającej akcji prawą stroną boiska piątą bramkę dla zespołu ze Stargardu zdobył Zaborski. Flota długo nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na bardzo dobrze dysponowanego rywala. Dopiero w końcówce gospodarze przeprowadzili bardziej zdecydowany zryw i wywalczyli rzut karny. W 85. minucie jedenastkę pewnie wykorzystał Chromiński. Po zdobyciu honorowego gola Świnoujścianie jeszcze próbowali atakować. Gospodarze mieli swoje momenty, jednak skala wcześniejszej przewagi Błękitnych była zbyt duża, by końcowy zryw mógł realnie wpłynąć na losy spotkania. Kibice gości mogą być bardzo zadowoleni z postawy swojego zespołu, który przez większą część meczu kontrolował wydarzenia na boisku i do samego końca szukał kolejnych okazji. Dla Floty był to natomiast bardzo trudny pojedynek i zimny prysznic po ciekawym wejściu w sezon.

KGS POLSKI CUKIER KLUCZEVIA Stargard - UNI Swarzędz 2:0 (0:0); 1:0 Kacper Woźniak (47), 2:0 Kacper Pietrzyk (68).

Do przerwy mecz był wyrównany, a podbramkowych akcji nie było zbyt wiele ale wkrótce po przerwie gospodarze zaatakowali, zaś optyczną przewagę udokumentowali dwoma golami. Już w 47. minucie zaledwie 17-letni Woźniak, dla którego był to dopiero drugi mecz w III lidze, po indywidualnej akcji wpadł w pole karne i strzałem z bardzo ostrego kąta uzyskał prowadzenie. Od 58. minuty gospodarzom grało się łatwiej, gdyż po czerwonej kartce (za dwie żółte) boisko opuścił piłkarz Unii Jakub Piotrowski. Dziesięć minut później, po przejęciu piłki przez Mateusza Bąka, trafiła ona do Marcina Gawrona, który podał do Pietrzyka, a ten strzałem z pola karnego ustalił ostateczny rezultat. W końcówce goście mieli szansę na honorowe trafienie ale strzał jednego ze Swarzędzan trafił w poprzeczkę.

- Pierwsza połowa była do zapomnienia ale po przerwie nasi piłkarze się obudzili, a sporo dobrego przyniosły zmiany dokonane przed drugą połową, bo dwaj rezerwowi okazali się autorami zwycięskich bramek - powiedział prezes Kluczevii Marek Szubert.

BAŁTYK Koszalin - VICTORIA Września 2:0 (0:0); 1:0 Michał Wiewióra (70), 2:0 Kamil Baj (90).

Koszaliński beniaminek po dobrym meczu objął prowadzenie po uderzeniu Wiewióra w 70. minucie, a w samej końcówce rezultat ustalił Baj.©℗

(km, mij)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA