Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Osłabiona Pogoń zremisowała w Lubinie

Data publikacji: 29 sierpnia 2026 r. 22:37
Ostatnia aktualizacja: 29 sierpnia 2026 r. 23:09
Piłka nożna. Osłabiona Pogoń zremisowała w Lubinie
Fot. Pogoń Szczecin SA  

Lubinianie przerwali serię trzech kolejnych porażek z Portowcami, a punkt po bezbramkowym remisie i dość słabym meczu może cieszyć Szczecinian, bo od 23. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce Filipa Czuicia za kopnięcie rywala w niegroźnej sytuacji.

REKLAMA

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin 0:0.

Zagłębie: 33. Zlatan Alomerović - 13. Mateusz Grzybek (84, 19. Szymon Łyczko), 5. Aleks Ławniczak, 4. Damian Michalski, 3. Roman Jakuba, 71. Kamil Nowogoński (46, 37. Sebastian Kerk) - 44. Marcel Reguła, 39. Filip Kocaba, 26. Jakub Kolan, 88. Mihael Mlinarić (69, 7. Jakub Sypek) - 9. Michalis Kossidis (69, 18. Filip Szymczak)

Pogoń: 77. Valentin Cojocaru - 15. Hussein Ali, 13. Dimitris Keramitsis, 41. Attila Szalai, 4. Leo Borges - 18. Paul Mukairu (90, 7. Musa Juwara), 3. Kellyn Acosta (63, 8. Fredrik Ulvestad), 16. Patryk Dziczek, 35. Maciej Wojciechowski (74, 6. Jan Biegański), 21. Darko Czurlinow (46, 23. Benjamin Mendy) - 10. Filip Czuić

Czerwona kartka: Filip Czuić (23. minuta, za kopnięcie przeciwnika). Żółte kartki: Kocaba, Kossidis, Nowogoński, Jakuba - Cojocaru, Acosta, Mendy. Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 6123.

Po niemrawym pierwszym kwadransie, Pogoń pierwszą groźniejszą akcję przeprowadziła w 20. minucie, gdy po szybkim ataku Ali podał do Acosty ale ten strzelił obok słupka. Trzy minuty później miało miejsce brzemienne w skutkach zdarzenie, bo w niegroźnej sytuacji na szczecińskiej połowie, po ostrym starciu w parterze znaleźli się Czuić i Michalski, a Portowiec bez piłki kopnął w żebra rywala, za co otrzymał czerwoną kartkę, osłabiając swój zespół. Od tego momentu mecz się zaostrzył i było sporo żółtych kartek, w większości dla gospodarzy, a Nowogoński był bliski drugiego kartonika, więc w przerwie trener zdjął go z boiska. W 30. minucie Kossidis strzelił nad poprzeczką, a pięć minut później Grzybek strzelił niecelnie, zaś do piłki nie zdołał dojść Mlinarić, po czym zanim futbolówka opuściła boisko, dotknął ją rozgrzewający się Mendy, za co podyktowany został rzut wolny pośredni tuż zza bocznej linii pola karnego, po wykonaniu którego Reguła był bliski gola, lecz z kilkunastu metrów uderzył nieczysto i kozłująca piłka minęła słupek. W 41. minucie po akcji Wojciechowskiego dośrodkował Ali, a Mukairu główkował obok słupka, lecz ewentualna bramka raczej nie byłaby uznana z powodu podejrzeń o spalony i faul. W doliczonym czasie pierwszej połowy obok bramki główkował też Michalski. 

Po przerwie Pogoń zmieniła ustawienie, grając trzema stoperami i dwoma wahadłowymi (jednym był wprowadzony właśnie na boisko były mistrz świata Mendy, zaś drugim Ali), co nieźle wyglądało, a Portowcy przeprowadzili kilka groźnych akcji, więc remis można uznać za zasłużony, choć w doliczonym czasie Reguła miał tzw. piłkę meczową... W 48. minucie po faulu tuż przed polem karnym Mendyego, strzał Kerka z trudem obronił Cojocaru. Cztery minuty później Reguła ograł jak dziecko Szalaia, lecz strzał z kilku metrów sparował na korner golkiper. Po chwili na centrostrzał zdecydował się Kolan, a do piłki nie doszedł Ławniczak i futbolówka mięła bramkę. Po kwadransie drugiej połowy strzał z kilkunastu metrów Reguły odbił bramkarz, a dobitka Kerka przy słupku wpadła do siatki ale na szczęście strzelec był na spalonym. Cztery minuty później spore zamieszanie było pod lubińską bramką i w dobrych sytuacjach byli Wojciechowski i Szalai, a szczególnie Mukairu ale gol nie padł. W 77. minucie Dziczek zakończył kontratak strzałem z pierwszej piłki zza pola karnego, a mocno uderzona  futbolówka niemal otarła się o słupek. W 83. minucie Ławniczak strzelał nad poprzeczką, a w doliczonym czasie w 94. minucie główkował z bliska Michalski, po czym z pięciu metrów strzelał Reguła, lecz Cojocaru fantastycznie wybił piłkę na rzut rożny i niezbyt porywający pojedynek zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.©℗

(mij)

Szczegółowa relacja z wypowiedziami, statystykami i licznymi ciekawostkami, w poniedziałkowym „Kurierze Szczecińskim" oraz w e-wydaniu.

REKLAMA

Komentarze

carpe diem
2026-08-30 09:22:51
Mecz dramatycznie słaby, ale… Bardzo dobra gra obronna całej drużyny. Świetna zmiana ustawienia po przerwie. Brawo trener Oscar. Uczymy się nie przegrywać takich meczów. Podobało mi się zachowanie prezesa Alexa. Impulsywny, krzyczący do sędziego. Tak się zachowuje właściciel i kibic, który kocha swój klub. Są niestety właściciele, którzy siedzą nieruchomo na stadionie jak zabalsamowane mumie. Teraz w czwartek Śląsk w PP, który był lepszy od Legii w Warszawie. Będzie ciężko.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA