Sobota, 23 maja 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Arkonia w IV lidze

Data publikacji: 23 maja 2026 r. 23:02
Ostatnia aktualizacja: 23 maja 2026 r. 23:05
Piłka nożna. Arkonia w IV lidze
Obie drużyny przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Fot. Paweł REICHELT  

W piłkarskiej Klasie Okręgowej rozegrano 26. kolejkę spotkań, a w Grupie 2 na boisku przy ul. Kresowej Arkonia Szczecin w hokejowych rozmiarach wygrała z Mierzynianką Mierzyn 9:2, zaś gole dla Arkończyków zdobyli: Andrij Żupanow (4), Michał Górski (2), Olaf Gwóźdź, Jakub Pożyczka i Dawid Gruchała-Węsierski. Po tej wygranej Arkonia zapewniła sobie awans do Keeza IV ligi. 

REKLAMA

- Jest to wielki dzień dla naszego klubu - powiedział po awansie Mateusz Otto, trener Arkonii. - Radość jest ogromna, bo bardzo długo czekaliśmy na powrót do IV ligi. Myślę, że graliśmy futbol ofensywny i ładny dla oka, o czym świadczy liczba zdobytych bramek. Jest to triumf naszej filozofii, którą budowaliśmy przez lata, opartej na własnych zasadach i z ogromem wychowanków w pierwszym składzie. To nas niesamowicie cieszy!

Na Nehringa, w derbach grodu Gryf Hutnik Szczecin pokonał Akademię piłkarską Kasta Żaki Szczecin 3:2. Gospodarze otworzyli wynik spotkania, a ładnym trafieniem zza pola karnego popisał się Danił Suszko. Hutnik powinien prowadzić wyżej, ale Adrian Gościło trafił w słupek, zaś w kolejnej sytuacji dobrze bronił bramkarz przyjezdnych Marcel Szulborski. Niedługo później było już jednak 2:0. Piłkę w pole karne dośrodkował Gościło, a podanie wykończył Adrian Chodorowski. Do przerwy więcej goli nie było, ale Hutnik miał jeszcze kilka dogodnych okazji, w tym dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem. Po przerwie akademia ruszyła do ataku, ale to Hutnicy zdobyli trzecią bramkę. Ponownie asystował Gościło, a swojego drugiego gola strzelił Chodorowski, który minął Szulborskiego i ze spokojem skierował piłkę do bramki. Goście walczyli dalej, a efektem tego był rzut karny, którego na gola zamienił Dominik Gołda. Obie strony miały jeszcze swoje okazje, ale to gospodarze posiadali dwubramkową przewagę i kontrolowali mecz. W doliczonym czasie gry, po zamieszaniu w polu karnym, gola kontaktowego strzelił jeszcze Łukasz Arndt, ale przyjezdni nie zdążyli doprowadzić do wyrównania. Trzeba jednak zaznaczyć, że zwycięstwo Hutnika było w pełni zasłużone.

Przy ul. Pomarańczowej FASE Szczecin pokonało Orła Trzcińsko-Zdrój 4:3, a bramki dla gospodarzy zdobyli: Jakub Kowalczyk (2), Jakub Malewicz i Kamil Sumiński.

W Grupie 1 Jeziorak Załom zremisował u siebie z Regą Trzebiatów 3:3, a bramki dla żółto-czarnych strzelili: Jacek Chodorowski (dwie z rzutów karnych) i Miłosz Magdziak. Dla gości trafili: Jarosław Jarecki (2) i Mikołaj Duwe. 

- Przez całe spotkanie prowadziliśmy grę, a rywal nastawiony był na kontrataki - powiedział po meczu Michał Kowalczyk, trener Jezioraka. - Chcieliśmy przebić się przez mur przeciwnika, ale do przerwy bramek nie było. W drugiej połowie dwukrotnie przegrywaliśmy, ale odrobiliśmy straty, a potem prowadziliśmy 3:2, lecz rywal wyrównał w doliczonym czasie gry. Myślę, że mecz mógł się podobać, ale czujemy niedosyt, bo mieliśmy większą kulturę gry, a wywalczyliśmy tylko jeden punkt. ©℗ (PR)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA