Koszykarze Zastalu wykorzystali kłopoty kadrowe Kinga i wyrównali stan ćwierćfinałowej rywalizacji play-off. Szczecinianie grający bez reprezentantów Polski Żołnierewicza i Gielo, a w drugiej połowie meczu także bez najlepszego centra ligi Popovicia, do ostatnich sekund walczyli o wygraną...
Orlen Basket Liga koszykarzy: KING Szczecin - ORLEN ZASTAL Zielona Góra 79:82 (16:14, 27:29, 15:21, 21:18); stan rywalizacji: 1-1.
KING: Anthony Roberts 24, Jeremy Roach 18, Noah Freidel 13, Nemanja Popović 11, Mateusz Kostrzewski 5, Jovan Novak 4, Max Egner 4, Malcolm Dandridge, Jakub Ucieszyński
Żołnierewicz pauzuje już od kilku tygodni, a przed sobotnim meczem dołączył do niego Gielo. Pas ściągający na odcinku lędźwiowym zawodnika świadczy, że ma kłopoty z tym odcinkiem kręgosłupa. Żeby kłopotów było mało, to jeszcze w trakcie meczu staw skokowy skręcił Popović. Środkowy Kinga spędził na parkiecie 25 minut i w ich trakcie zdobył 11 punktów i zebrał 8 piłek.

Spotkanie od początku było wyrównane. Od pierwszych minut w swoich drużynach punktowali Popović i Andrzej Mazurczak. Obie ekipy nie prezentowały najlepszej skuteczności, a po „trójce" Freidela po 10 minutach było 16:15. W drugiej kwarcie do ataku Zastalu włączyli się Chavaughn Lewis i Patrick Cartier, a Zastal uciekł już na sześć punktów. King odpowiedział trafieniami Robertsa, Roacha i Freidela doprowadził do remisu po 20 minutach.
Zaraz po przerwie Jakub Szumert i Krzysztof Sulima dali przewagę gościom, a po trójce Mazurczaka i kontrze Dwighta Wilsona, Zielonogórzanie byli lepsi o osiem punktów. W czwartej kwarcie zespół trenera Macieja Majcherka po serii 7:0 wrócił krótko na prowadzenie. Na dwie minuty przed końcem „trójka" Conleya Garrisona ponownie zmieniała sytuację. Gospodarze do samego końca rzutami z dystansu starali się zmniejszać straty. Mieli jeszcze szansę na doprowadzenie do dogrywki, ale w ostatnich akcjach nie trafiali, a to oznaczało zwycięstwo Zastalu.
Już w poniedziałek o godz. 20.15 w Zielonej Górze dojdzie do trzeciej konfrontacji ćwierćfinałowej i nie ma pewności, czy do składu Kinga wróci już którykolwiek z kontuzjowanych szczecińskich graczy... (woj)