Koszykarze Kinga przegrali w Warszawie po dogrywce ostatni mecz sezonu zasadniczego i do play-off awansowali z drugiej pozycji w tabeli.
Legia Warszawa - King Szczecin 88:84 (15:25, 23:12, 15:21, 21:16, d.14:10)
King: Popović 27, Gielo 14, Roberts 13, Friedel 12, Roach 11, Novak 5, Egner 2, Kostrzewski 0, Hustak 0
Mecz Legia - King decydował o pozycji lidera na koniec rundy zasadniczej. W emocjonującym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu lepsi okazali się aktualni mistrzowie Polski. Na pocieszenie po porażce pozostaje Kingowi informacja, że od 8 sezonów najlepsza drużyna fazy zasadniczej nigdy nie zdobyła mistrzostwa Polski.
Mecz w Warszawie rewelacyjnie rozpoczął King, który już w I kwarcie objął 16-punktowe prowadzenie. Legia już w połowie II kwarty doprowadziła do wyrównania, a na długą przerwę po 20 minutach grę schodziła z punktem przewagi. W III odsłonie znów skuteczniej grał King, który odskoczył na 6 punktów. Szczecinianie fatalnie rozpoczęli ostatnią kwartę. W 5 minut zdobyli tylko punkt i Legia wypracowała przewagę. Zryw Kinga i dwie szalone "trójki" Novaka i Gielo pozwoliły szczecińskiej drużynie doprowadzić do dogrywki. W doliczonym czasie gry początkowo prowadził King, ale ostatnie słowo należało do Legii.
Swojego rywala w ćwierćfinale King pozna po zakończeniu piątkowego spotkania play-in Anwilu Włocławek z Zastalem Zielona Góra. Szczecinianie w grze o półfinał zmierzą się ze zwycięzcą tego meczu. (woj)