Druga wyprawa do Białegostoku nie była już tak udana jak przed tygodniem i I-ligowy Futsal Szczecin przegrał z Jagiellonią 2:8, a dwie bramki dla przyjezdnych zdobył Taras Woroniuk, zaś dla gospodarzy strzelali: Cristian Neme 3, Helver Tachack 2, Kamil Surmiak 2, Oleksandr Kolesnykow.
Nasza drużyna wystąpiła w składzie: Wołodymyr Żgaja, Dmytro Szczypczyk - Taras Woroniuk, Zahar Sydorenko, Breno Pereira da Silva, Walerij Własowicz, Oleksandr Jacenko.
Już w pierwszej połowie mecz się rozstrzygnął, gdyż gospodarze prowadzili 5:1. Jagiellonia od początku narzuciła swoje warunki gry i szybko zdobyła dwie bramki. Szczypczyk dał się przelobować Kolumbijczykowi Neme, a po rzucie rożnym i biernym kryciu, wynik podwyższył Kolesnykow. Futsal grał z kontrataku i strzelił gola kontaktowego, a autorem był Woroniuk. Po składnej akcji wynik podwyższył Neme 3:1, a następnie z gola cieszył się inny Kolumbijczyk Tachack. Chwilę później hat-tricka skompletował Neme.
Po zmianie stron Białostoczanie dalej bawili się grą i strzelali kolejne bramki. Dwie bramki zdobył Surmiak, a ósmego gola dołożył Tachack. Wszystkie trafienia były podobne do siebie, a strzelającym pozostało trafić do pustej bramki. W indywidualnej akcji pokazał się jeszcze Woroniuk i zmniejszył rozmiary porażki. W drugiej połowie nie wystąpił już Własowicz, który złapał kontuzję, więc Szczecinianie mieli do pola czterech zawodników.
To był mecz dwóch prędkości, w którym gospodarze byli zdecydowanie lepszym zespołem, a dla przyjezdnych była to cenna lekcja futsalu.
Już w niedzielę 1 marca Futsal Szczecin podejmie Team Lębork. Szczecinianie z dorobkiem 21 punktów zajmują 6. miejsce. ©℗ (PR)