Niedziela, 25 października 2026 r. 
REKLAMA

Winny! Klasyk Orsona Wellesa w Kinie Zamek

Data publikacji: 25 października 2026 r. 09:37
Ostatnia aktualizacja: 25 października 2026 r. 09:37
Winny! Klasyk Orsona Wellesa w Kinie Zamek
 

Kino Zamek w Szczecinie w niedzielę o g. 19 wyświetla „Proces”.

REKLAMA

To jedna z najbardziej niezwykłych adaptacji prozy Franza Kafki. Reżyserem, scenarzystą i jednym z aktorów filmu był Orson Welles. Obraz powstał w 1962 roku i do dziś uchodzi za jedno z najważniejszych dzieł kina egzystencjalnego i kafkowskiego.

Nikt nie jest bez winy.

Józef K. (w tej roli znany z „Psychozy” Anthony Perkins) to przeciętny, niewyróżniający się niczym urzędnik. Jego uporządkowane życie zaczyna się rozpadać, gdy pewnego ranka zastaje w swoim pokoju tajemniczych nieznajomych. Mężczyźni oświadczają, że został aresztowany. Tak rozpoczyna się duszny, surrealistyczny proces, w którym bohater nie poznaje nawet natury stawianych mu zarzutów…

W momencie premiery zrealizowany przez Orsona Wellesa „Proces” podzielił publiczność i krytyków. Jedni zarzucali reżyserowi zbyt śmiałe odejście od literackiego pierwowzoru, inni właśnie w tym upatrywali największy atut tej hipnotyzującej wizji. Sam Welles podkreślał w wywiadach: „To nie tyle adaptacja, ile film inspirowany książką, w której moim współpracownikiem i partnerem jest Franz Kafka”.

Obok Perkinsa na ekranie błyszczą ikony światowego kina: Jeanne Moreau, Romy Schneider oraz sam Orson Welles w roli demonicznego i wszechwładnego adwokata.

Film nigdy nie był szeroko rozpowszechniany w polskich kinach i dopiero teraz, po 64. latach od premiery światowej, odbędzie się jego polska premiera.

Orson Welles o filmie: „To, co umożliwiło mi nakręcenie tego filmu, to fakt, że przez całe życie dręczyły mnie powracające nocne koszmary o poczuciu winy… To dla mnie bardzo osobiste dzieło. (…) to najbardziej autobiograficzny film, jaki kiedykolwiek zrobiłem, jedyny, który jest mi naprawdę tak bliski.

Jestem ogromnie wdzięczny za możliwość zrealizowania tego filmu. Mogę powiedzieć, że sam okres zdjęć – nie montażu, bo ten jest okropną harówką – był najszczęśliwszym czasem w całym moim życiu. Mówcie, co chcecie, ale Proces to najlepszy film, jaki kiedykolwiek zrobiłem”.

(as)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA