poniedziałek, 24 września 2018.
Strona główna > Kultura > Teatr zamiast huty

Teatr zamiast huty

Teatr zamiast huty
Data publikacji: 2017-12-02 14:43
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-03 00:37
Wywietleń: 1195 303480
Rozmowa z Dariuszem Majchrzakiem, aktorem szczecińskiego Teatru Polskiego

– Właśnie wrócił pan z Paryża, do którego jechał z planu filmowego w Krakowie, teraz jest pan na moment w Szczecinie, a jutro jedzie pan do Legnicy. Czy kiedy zaczynał pan pracę aktorską, brał pan pod uwagę, że ten zawód może wiązać się z takim „cygańskim życiem” i ciągłymi podróżami ze spektaklami?

– To było od początku wkalkulowane w moje plany zawodowe. Nawet nie brałem pod uwagę siedzenia w jednym miejscu przez całe życie. Zresztą, w Szczecinie jestem najdłużej, bo przyjechałem tu w 2011 roku. Zatem to najdłuższy etat w moim życiu. Trwa to tak długo, ponieważ często pracuję poza Szczecinem i dzięki temu nie czuję, że jestem uwiązany na smyczy.

– Kiedy w pana życiu pojawił się pomysł na szkołę teatralną?

– To dość skomplikowane. Do teatru w Częstochowie chodziłem raczej ze szkołą albo samodzielnie, żeby wymieniać się rybkami akwariowymi z montażystą na zapleczu teatru. Uczyłem się w różnych technikach w Częstochowie, a w efekcie ukończyłem Technikum Hutnicze. Jestem dyplomowanym technikiem automatyzacji i mechanizacji procesów hutniczych. Nie kochałem szkoły, wagarowałem, przez rok byłem w zawodówce. Wcześniej, kiedy miałem dziesięć lat, trafiłem na fantastyczną nauczycielkę, która prowadziła teatr szkolny. Zaproponowała mi udział w spektaklach, do których mieliśmy profesjonalne scenografie i kostiumy, bo przygotowywał je nauczyciel od plastyki, który był zdolnym i poważanym w Polsce artystą. Tymi naszymi przedstawieniami zarabialiśmy na szkolne wycieczki, występując w różnych miejscach. Był taki moment, kiedy dotarło do mnie, że to co robię w tym teatrze, jest ważne. Otóż po spektaklu na korytarzu zaczepił mnie chłopak, który repetował, tak zwany szkolny chuligan, palił papierosy i pewnie popijał już alkohol. Podał mi rękę i powiedział: „Szacunek, stary. Superrola!”. ©℗

Cały wywiad w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 1 grudnia 2017 r.

Rozmawiała Monika Gapińska

Fot. Karolina Nowaczyk

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
8
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Filharmonia w nowej odsłonie
Przeszedł Marsz Równości
Marynarz ponownie z koszulką
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy