wtorek, 19 czerwca 2018.
Strona główna > Kraj > Wałęsa: Przysięgam, że nie współpracowałem z SB

Wałęsa: Przysięgam, że nie współpracowałem z SB

Wałęsa: Przysięgam, że nie współpracowałem z SB
Data publikacji: 2017-02-07 15:37
Ostatnia aktualizacja: 2017-02-09 23:31
Wywietleń: 383 212117

– Przysięgam, że nigdy nie współpracowałem, ale miałem swoje metody walki – powiedział we wtorek (7 lutego) w Gdańsku Lech Wałęsa. Zapowiedział, że jego prawnicy wystąpią prawdopodobnie o nową opinię grafologiczną dotyczącą akt TW "Bolka".

Tydzień temu IPN poinformował, że z opinii biegłych grafologów Instytutu Sehna w Krakowie dotyczącej teczek TW "Bolek" wynika, że zobowiązanie do współpracy z Służbą Bezpieczeństwa podpisał Lech Wałęsa. Były prezydent był w tym czasie na zjeździe noblistów w Kolumbii i dopiero w poniedziałek wrócił do Polski.

– Ja mogę postawić 100 grafologów, którzy powiedzą odwrotnie – powiedział we wtorek dziennikarzom Wałęsa. Tłumaczył, że po stłumionym strajku w grudniu 1970 r. uznał, że trzeba zmienić sposób walki z komunistyczną władzą.

Walka z góry przegrana

– Widząc, że nie mamy szansy na zwycięstwo postanowiłem jako szef strajku zaoszczędzić tych ludzi i nie wpychać ich w walkę z góry przegraną. I dlatego rzeczywiście hamowałem głupie ataki czy wychodzenie na ulicę, bo byłem przeciwnikiem bijatyk i przegrywania. Mogłem postąpić tak jak w powstaniu warszawskim – wykrwawić naród, ale ja lubię zwyciężać, a nie mordować swoich ludzi (...) W związku z tym postanowiłem, że będę rozmawiał. Będę – możecie nawet powiedzieć – współpracował – ale nie zasadzie zdrady, poddania się, opowiedzenia się po stronie komunistów – podkreślił Wałęsa.

Pytany o dalsze kroki ws. oskarżeń o agenturalną przeszłość, Wałęsa odpowiedział: "Będę wyszydzał bohatera Zybertowicza, wyszydzał Cenckiewicza, speca od papierów, który nawet nie wie, jak powstały teczki Kiszczaka (...) Żaden ten tekst (badany przez grafologów – PAP) nie jest moim tekstem. Nigdy nie byłem po tamtej stronie".

Pomożecie?

Tłumaczył, że został wezwany na przesłuchanie po tym, jak służby specjalnie dowiedziały się, że nie odpowiedział wraz z innymi robotnikami "pomożemy" na wezwanie I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka podczas jego wizyty w Stoczni Gdańskiej.

– Na filmach złapali mnie, że nie krzyczę. I na komendzie zaśpiewali mi, że Gierek to Zachód i będzie lepiej, i pytają mnie: "Polska jest w trudnej sytuacji. Czy pan będzie przeszkadzał, czy pan pomoże nam wyjść z tego wszystkiego?". Takie sytuacje są, że nie ma innego wyjścia – dodał. Zastrzegł, że podpisywał po przesłuchaniu to samo, co inne osoby.

– Podpisywałem wszystko to, co inni podpisywali, a więc "sznurówki oddajemy". Jeden tekst był tylko niebezpieczny, że nie powiem nic, co było na przesłuchaniu. To były standardowe papiery dla wszystkich takie same. W tamtym czasie oni byli tak butni, że nie zaproponowali mi współpracy – ja byłem nawet trochę obrażony. Ale oni mieli tak dobrych, mądrych i wykształconych ludzi, że robotnik taki jak ja nie był im potrzebny (...) Ja chciałem ich nawracać i dlatego rozmowy moje były w tym kierunku. Walczyłem bowiem z systemem, a nie z ludźmi – mówił. Wałęsa opowiadał, jak przebiegało przesłuchanie po jednym z zatrzymań.

– Wszystko wyśpiewałem, bo ja nie miałem nic złego – nie biłem się, nie kradłem – ale to nie były donosy. Walczyłem z otwartą przyłbicą, mówiłem co mi się nie podoba, tak byłem bezczelny (...) Mnie nikt nigdy nie złamał i nie złamie – mówił. Kategorycznie zaprzeczył, że brał jakiekolwiek pieniądze od SB.

Dwie teczki

Jak dodał, "były dwie teczki pod nazwą «Bolek»".

– Jedna ta legalna – która prowadziła do tego, żeby mnie postawić przed sądem, a finał miał być, że jestem szpiegiem amerykańskim – taki finał proponowała tamta strona – te dokumenty sto procent, 100 tomów zostało zniszczonych w Świeciu. I była druga teczka, którą teraz tu pokazują. Ta teczka to była "nielegalna walka z Wałęsą", a polegało to na tym, że zbierano, podrabiano różne papiery. I – nie mogąc pokonać Wałęsy – próbowano zniechęcić społeczeństwo do Wałęsy jako agenta i donosiciela – powiedział b. prezydent.

Jak wypowiedział się o władzy: "Mnie ubliżają w wolnej Polsce. Zniszczyli Solidarność przez takie gadki, że zdrajcy byli na czele. Zniszczyli nasz wielki dorobek. I są to albo głupcy i szaleńcy albo zdrajcy i rzeczywiście agenci, którym zależy, żeby zniszczyć polski dorobek".

Na podstawie podsłuchów

Wałęsa tłumaczył, że donosy TW "Bolka", analizowane przez grafologów, zostały napisane przez funkcjonariuszy SB na podstawie podsłuchów założonych w miejscach, gdzie przebywali robotnicy.

– Te podsłuchy tak przepisane są bardzo podobne do donosów. I te podsłuchy generał Kiszczak wykorzystywał kserami wysyłając je różnym ludziom, w tym pani Walentynowicz. Tak próbowano mnie złamać, zastraszyć, ale nie dałem się złamać, nie dałem się przekupić – dodał. Następnie – według Wałęsy – treść posłuchów była wykorzystywana podczas przesłuchań w taki sposób, żeby przesłuchiwani zaczęli się wzajemnie podejrzewać o donosicielstwo.

– Doprowadzono nas do takiej sytuacji, że wszyscy się podejrzewaliśmy – ja podejrzewałem wszystkich kolegów, z którymi rozmawiałem, a oni podejrzewali mnie. I do dziś tak się podejrzewamy. Tym sposobem rozwalono w tamtym czasie, w latach 70. naszą solidarność – ocenił.

(pap) 

Fot. PAP/Adam Warżawa

Komentarze

Sodowa
L.Wałęsa był przewodniczącym największego związku zawodowego i gdyby nim został nadal (walczyłby o górników, hutników, stoczniowców, portowców, pegerowców i innych roboli) napewno nic by mu nie brakowało i dzisiaj byłby Pan Wałęsa. Ale bufonowi uderzyła woda sodowa do łba i prostak został prezydentem. Robole...niech sobie radzą, ma ich w ...tam gdzie słońce nie dochodzi a Polskę rozkradły elity.
2017-02-09 23:13:22
A wiec "PO-loneza" czas zaczac...
Odp. do @RIECI ! Alibo i inna Balerina wraz z ty-PO-PO-podobnymi Tancerzami...??::--))
2017-02-09 23:07:10
@RIECI
Jak TW Balbina? :-)
2017-02-09 15:25:55
RIECI
Nie wydawac mu zadnych papieruw zI P N ,bo porwie lub kartki powyrywa.
2017-02-09 12:30:14
Rzekomo...?
Hmm.., nie Wspolpracowalem... ale tylko kilka razy donosilem Zonie pieniadze... PO-brane w SB, czyli Specjalnym Budynku "Toto-Lotka" ? Czyli Szczescie w "nieszczesciu"...!!
2017-02-09 12:14:20
Co za pech
Znacznie ciekawsze są materiały z teczki TW Balbiny. Niestety, sporo poginęło.
2017-02-09 11:33:37
P Wałesa
Panie Prezydencie, niech Pan nie idzie w zaparte. Wiem, że Pan współpracował z bezpieką. Nie mam o to do Pana pretensji.Nie tacy współpracowali i dobrze żyją.Za okres prezydencki nie pochwalam Pana.Cenię natomiast Pana za pokojowe przejęcie władzy i to jest najważniejsze.Jeszcze raz proszę, by nie szedł Pan drogą kłamstwa.
2017-02-08 22:26:22
bolek
Może mówi prawdę . Noże po prostu był pracownikiem SB.
2017-02-08 22:16:01
PO-stepowania c. d...
Po-litycy w latach 1945-2015 "Po trupach" do Wladzy... a "Bolek" PO wiekszych czy mniejszych "Klamstwach"...
2017-02-08 13:18:41
Lolek, Olek, Kaska i PO-zostala reszta...
Nie...nie... nawet na te Matkie Boskie, co sobie dla "Obrony i Ochrony"... juz za wczasu przypial i dalej przepina do klap nowych marynarek "BOJAC SIE" NON-STOP ROZLICZENIA Z CALEJ PRAWDY...!! A moze to juz wowczas byl Jemu PO-dobny Sobowtor...? Kto wie... u "Bolka" w dalszym ciagu wszystko jest "mozliwe"... Ale Ci dzisiejsi Jego Adwokaci, musza sie teraz jeszcze "na-PO-cic" wymyslajac co rusz to nowe... i nie znane do tej PO-ry - Przyczyny i PO-wody...???
2017-02-08 12:21:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Finalistki Gryfii na plenerze literackim
Plener literacki wystartował
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy