niedziela, 25 sierpnia 2019.
Strona główna > Nauka > Jak się bada autentyczność dokumentów?

Jak się bada autentyczność dokumentów?

Jak się bada autentyczność dokumentów?
Data publikacji: 2016-02-25 11:46
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-23 18:49
Wywietleń: 2134 121241

Przy badaniu autentyczności dokumentów konieczne są badania pismoznawcze i techniczne. Bada się m.in. sposób, w jaki zapisujemy kartkę papieru; impuls pisma, czyli to, ile znaków piszemy za jednym pociągnięciem ręki, a także nacisk długopisu na papier – mówi prof. Piotr Girdwoyń z Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Prof. Piotr Girdwoyń podkreśla, że bardzo ważny jest też materiał porównawczy, który powinien być znacznie obszerniejszy niż materiał dowodowy (kwestionowany),

– Na przykład dla jednego podpisu kwestionowanego powinno być to kilkadziesiąt podpisów, dla jednej strony tekstu długiego – co najmniej kilka stron materiału porównawczego, bo człowiek stosuje różne rozwiązania graficzne. Generalnie do stwierdzenia autentyczności danych dokumentów konieczne jest prowadzenie dwóch rodzajów badań: badań pismoznawczych, jak również badań technicznych – mówi ekspert.

Materiał porównawczy powinien być analogicznym rodzajem zapisu w stosunku do dokumentu, którego autentyczność jest badana. Kolejnym ważnym wymogiem jest to, żeby pochodził z okresu, z którego pochodzi materiał kwestionowany, bo pismo człowieka zmienia się w czasie.

– Anegdotycznie mówi się, że jeśli mamy dwa identyczne podpisy, to przynajmniej jeden z nich będzie sfałszowany – dodał.

Cechy pisma

Pismo ludzkie zawiera wiele cech. Z części z nich człowiek zdaje sobie sprawę, są to np. wysokość czy szerokość pisma, jego pochylenie. Ale oprócz tego – jak wskazał kryminalistyk – w piśmie znajduje się cały szereg cech wykorzystywanych do identyfikacji, z których nie zdajemy sobie sprawy.

– To są np. znaki diakrytyczne, czyli to, jak piszemy kropki, przecinki, w którym kierunku piszemy ogonki w „ą” czy „ę”. Wśród cech z reguły nieuświadamianych znajdziemy takie cechy pisma jak topografię, czyli, w jaki sposób zapisujemy kartkę papieru, czy więcej miejsca zostawiamy z prawej strony, czy z lewej, czy równomiernie ją zapisujemy, gdzie stawiane są nagłówki tekstu, gdzie data, gdzie stawiany jest podpis, czy pojawiają się wcięcia w akapitach. To są pewne cechy nawykowe pisma, którą bardzo trudno sobie uświadomić, a co za tym idzie – zamaskować – wyjaśnił.

Impuls pisma

Kolejnym badanym elementem jest tzw. impuls pisma.

– Czyli ile znaków piszemy za jednym pociągnięciem ręki. Ten impuls może wskazywać, że piszemy tylko fragment litery (tak robią dzieci), pojedynczą literę, sylabę, albo wyraz, aż do całego zdania. Choć to ostatnie zdarza się obecnie coraz rzadziej – wyjaśnił ekspert.

Bada się także nacisk środka pisarskiego (długopisu, pióra itp.) na papier, a także np. adiustacje, tj. sposób inicjowania i kończenia liter, wiązanie pisma, czyli sposób łączenia ze sobą znaków itp. Jak wskazał ekspert, na cechy pisma mamy ograniczony wpływ. Po pierwsze, nie jesteśmy w stanie zmieniać cech, o których istnieniu nie wiemy. Po drugie – możemy je zmieniać tylko w pewnym zakresie i kierunku. O ile każdy będzie w stanie maskować pismo, obniżając jego klasę, o tyle nie jesteśmy w stanie naturalnej klasy podwyższyć, tak jak nie będziemy w stanie bez przygotowania skoczyć w dal 8 metrów. Z drugiej strony – jak pokazuje praktyka – zdarzają się naprawdę doskonali fałszerze, imitujący cechy pisma innej osoby.

Struktura papieru

Girdwoyń podkreślił, że także badania struktury papieru, atramentu czy pasty długopisowej pozwalają co najwyżej „oszacować przedział czasowy”, w którym dany dokument powstał. Technologie produkcji papieru różniły się, np. w ubiegłym wieku w produkcji papieru stosowany był powszechnie chlor w związku z tym, jeśli stwierdzamy, że w papierze jest chlor, to możemy powiedzieć, że papier z badanego dokumentu powstał w XX wieku.

– I z drugiej strony, jeśli wiemy, kiedy przestano używać konkretnej substancji w technologii i jeśli mamy np. papier bez tego składnika, a z treści dokumentu wynika, że został on stworzony dawno, to możemy wiarygodnie przypuszczać, że jest to fałszerstwo – dodał. (pap)

Komentarze

PO PO-dstawowce,
No wiec nic prostrzego, jak zaprosic Pana "Bolka" by te same tresci jeszcze raz dzisiaj napisal...i wtedy je Fachowo przez Expertow PO-rownajmy...!!
2016-02-29 10:54:41
ZAŁOŻENIA SŁUSZNE TOWARZYSZE !
Tyle spraw n/t zdrajcy i jego przyszłości. Ciekawe, że na ocenę winy pilotów w Smoleńsku nie potrzeba było nawet oryginałów czarnych skrzynek. Artykuł jest podły i zdradziecki ! Tfu !
2016-02-26 14:19:57

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zawieszanie i zdejmowanie baneru z siedziby PiS

Sonda

Czy należy rozdzielić funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie