Niedziela, 12 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Co tam, panie, w polityce? Polscy posłowie w Europarlamencie komentują

Data publikacji: 12 lipca 2026 r. 12:39
Ostatnia aktualizacja: 12 lipca 2026 r. 12:39
Co tam, panie, w polityce? Polscy posłowie w Europarlamencie komentują
Fot. FB  

W Parlamencie Europejskim reprezentuje Polskę 53 posłów. Większość niezbyt chętnie informuje o swojej działalności. Zaglądamy na facebooka wybranych do Europarlamentu polityków, by sprawdzić, o czym postanowili powiadomić Polaków w tym tygodniu.

REKLAMA

Kamila Gasiuk-Pihowicz, Koalicja Obywatelska:

– To zatrzyma patologie w szpitalach. Polska ochrona zdrowia potrzebuje zmian. Nie przeciwko lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom czy pracownikom szpitali, ale razem z nimi – dla pacjentów.
Zapowiedziany pakiet ustaw Ministerstwo Zdrowia to krok w stronę bezpieczniejszego, bardziej przejrzystego i skuteczniejszego systemu. Celem jest odbudowa zaufania do ochrony zdrowia i postawienie pacjenta w centrum całego systemu. To czas odpowiedzialnych reform, a nie politycznych sporów. Zdrowie Polek i Polaków zasługuje na nowoczesne rozwiązania i odważne decyzje. Zrobimy to!  

Anna Bryłka, Konfederacja:

– Parlament Europejski odrzucił moją poprawkę, w której zbrodnia wołyńska wprost została nazwana ludobójstwem. Przeciw głosowali posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy! PSL zaledwie wstrzymał się od głosu. Tyle zostało z kresowej wrażliwości koalicji rządzącej.

Ukraińcy przekraczają kolejną barierę bezczelności. We Lwowie chcą nazwać rok 2027 imieniem Romana Szuchewycza. To zbrodniarz, który ma polską krew na swoich rękach. Ile czasu jeszcze polski rząd będzie tolerował gloryfikowanie ludobójców na Ukrainie?

Joanna Scheuring-Wielgus, Lewica:

– Drogi wynajem wielu osobom uniemożliwia odłożenie na wkład własny, a rosnące ceny mieszkań tylko odsuwają perspektywę własnych czterech kątów. Historia Małgorzaty jest częścią kampanii „A Home is a Right” Grupy S&D, w ramach której mieszkańcy różnych krajów Europy dzielą się swoimi doświadczeniami związanymi z kryzysem mieszkaniowym.

Dlatego potrzebujemy regulacji rynku nieruchomości, potrzebujemy prawa, które chroni obywatelki i obywateli UE, pozwala na godne życie i budowanie swojego miejsca na tej ziemi. Jako Lewica i Grupa S&D konsekwentnie walczymy z kryzysem mieszkaniowym w Polsce i całej Unii Europejskiej, domagając się większej dostępności mieszkań oraz skutecznej ochrony lokatorek i lokatorów. 

Piotr Müller, Prawo i Sprawiedliwość:

– Afera w Szpitalu Południowym nie gaśnie. Przeciwnie, z każdym dniem widać, że jej skala jest porażająca. Najpierw „salonik VIP” i szybka ścieżka dla polityków KO. Potem gigantyczne zarobki młodego lekarza-polityka, setki godzin pracy w grafikach i pytania o realność tych rozliczeń, następnie horror w prosektorium.  Teraz pojawiają się następne informacje. Dawid Kacprzyk miał nie tylko pełnić funkcję koordynatora SOR, ale również odpowiadać za współpracę szpitala z trzema uczelniami medycznymi w zakresie zajęć dydaktycznych i praktyk. Wśród nich była Uczelnia Łazarskiego, na której sam ukończył kierunek lekarski. Za tę współpracę przewidziano dodatkowe wynagrodzenie. Co więcej, według doniesień niezależna.pl to właśnie Kacprzyk miał wskazywać, komu takie pieniądze zostaną wypłacone. Rafał Trzaskowski, Marcin Kierwiński i Donald Tusk próbują dziś pokazywać, że „coś robią”. Ale dymisje po fakcie, komunikaty i kontrole uruchamiane dopiero po publikacjach medialnych to za mało. To bardziej pozorowanie działań niż realne rozliczenie odpowiedzialności. Pytanie jest proste: kto stworzył ten układ, kto go nadzorował i kto przez lata przymykał oczy? Pacjenci czekają miesiącami w kolejkach, a ludzie związani z władzą mieli mieć specjalne ścieżki, wpływy i gigantyczne pieniądze z publicznego systemu zdrowia. To trzeba wyjaśnić do końca. Bez zamiatania pod dywan. Bez ochrony politycznych kolegów.

Michał Kobosko, niezależny:

– Głosowania nad kolejnymi poprawkami do raportu o Ukrainie pokazują jasno, że skrajna prawica wysługuje się Wołyniem, bo chce dalszego poróżnienia Polski i Ukrainy. To ich główny cel. Im nie zależy na żadnej prawdzie historycznej czy upamiętnieniu ofiar i to głosowanie w PE dowodzi tego bardzo konkretnie. To oczywiste, że próba osiągnięcia konsensusu - przyspieszyłaby ekshumacje i upamiętnienie ofiar. Ale nie. Lepiej niech dalej rozpala się obustronny konflikt, który do niczego nie doprowadzi, a już na pewno nie do oddania pamięci ofiarom. Im głębszy konflikt, im więcej sporów i negatywnych emocji, tym lepiej. Boję się rzeczywistości i świata, który skrajna prawica chciałaby nam zafundować.

Źródło: FB

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA