czwartek, 23 maja 2019.
Strona główna > Na Luzie > Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona

Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona [GALERIA, FILM]

Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona
Data publikacji: 2019-04-21 08:34
Ostatnia aktualizacja: 2019-04-24 10:28
Wywietleń: 541 386882

Choć należy do najstarszych miast na świecie, to oczy Włochów otworzył na nie Carlo Levi swoją autobiograficzną książką „Chrystus zatrzymał się w Eboli”, potem też sfilmowaną i to właśnie tu – w Materze. Uznane wtedy za hańbę kraju, po kilkudziesięciu latach doczekało się wpisu na listę UNESCO, a 2019 roku – jako pierwsze z południa Włoch – jest Europejską Stolicą Kultury. 

Matera leży w regionie Basilicata, często nazywanym – tak jak do XIII w. i w czasach międzywojennych – Lucania. Dzieli ją ok. 70 kilometrów od Bari – partnerskiego miasta Szczecina – stolicy Apulii. Ma wiele kościołów – za najpiękniejszy uchodzi San Giovanni Batista, muzea, pałace, ciekawe podziemia pod placem Vittorio Veneto, zamek. Jest w niej nawet ośrodek Włoskiej Agencji Kosmicznej (ASI). Ale to wszystko nic, w porównaniu z Sassi, czyli po włosku „kamieniami”. To właśnie dzięki dzielnicom Sasso Caveoso i Sasso Barisano znalazło się na liście UNESCO, przyciąga znamienitych reżyserów, jak choćby Pasolini, Rosselini, bracia Taviani, Rosi, Tornatore, którzy ich niesamowitą scenerię wykorzystali w kilkudziesięciu filmach. To właśnie tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona, a on sam po dziś pozostał tam w… menu. W Trattoria Lucana można bowiem zamówić Fettuccine (rodzaj makaronu) alla Mel Gibson i obejrzeć zdjęcie gwiazdora z szefem, z którym się zaprzyjaźnił podczas częstych wizyt. Ponadto, kadry z powstałych w Materze filmów trafiły na pocztówki oferowane coraz liczniejszym tu turystom.

Już od neolitu życie ludzkie toczyło się na zboczach głębokiego wapiennego wąwozu nad rzeką Gravina di Matera, pełnego naturalnych jaskiń. W VII w. zaczęli je wykorzystywać benedyktyni i społeczności grecko-bizantyjskie, które przeniosły tu z Kapadocji, Anatolii czy Armenii kulturę życia jaskiniowego, połączoną następnie z lokalnymi umiejętnościami wydobywania tufu. W skałach zaczęły się zatem pojawiać kaplice, kościoły (chiese rupestri), bazyliki wraz z klasztorami w najstarszej części miasta – Civita, będącego centrum Sassi i z katedrą na szczycie otoczonego wtedy murami obronnymi wzgórza, a dziś służącą za doskonały punkt orientacyjny.

Bardzo długo mieszańcy Sassi jaskinie wykorzystywali na magazyny, piwnice i stragany. Domy wznosili z wapienia. W czasach baroku w mieście powstało wiele kościołów i klasztorów, gmachów publicznych.

Od końca XVIII w. miasto, które przestało być stolicą regionu, zaczęło podupadać gospodarczo i politycznie. Demografia i nędza sprawiły, że chłopi głównie na domostwa zaczęli zamieniać istniejące jaskinie lub wykopywać je w tufie, dzieląc takie lokum ze zwierzętami: końmi, kurami, bydłem. Żyli tam w skrajnej biedzie, bez elektryczności, kanalizacji i bieżącej wody. Panował brud i choroby: malaria, cholera czy jaglica, wysoka śmiertelność i analfabetyzm. Mrok w grotach sprawiał, że życie lokatorów kilku jaskiń toczyło się na wspólnych podwórkach, na których były piece chlebowe, studnie. Spośród ok. 3 tys. mieszkań, przeszło połowę stanowiły te w jaskiniach. Do ponad 600 można się było dostać jedynie przez włazy, bo były poniżej poziomu ulicy.

Po ukazaniu się książki Leviego, która pokazała skrajną nędzę południa Włoch, w 1952 r. – w największej hańbie kraju – zaczęły się wysiedlenia mieszkańców grot do nowych domów, niszcząc przy okazji sąsiedzkie społeczności. Z Sassi przez 15 lat wyeksmitowano 15 tys. ludzi. Sporo ich jednak wracało do dawnych miejsc z sentymentu, przywiązania do sąsiadów i lokalnej społeczności vicinato, by znów być eksmitowanymi. Dopiero w latach 80. XX w. ta część miasta opustoszała.

Po wpisaniu w 1993 r. Matery na listę UNESCO i finansowym zastrzyku, zaczęła się na dobre renowacja tego wyjątkowego miejsca. Mieszkańcom Sassi zaoferowano dzierżawę dawnych domów za ich odrestaurowanie. Stąd pojawiły się w nich hotele, restauracje, sklepy, galerie. Kilka grot zamieniono w minimuzea pokazujące, jak w nich – nie tak przecież dawno – toczyło się życie. Nadal jednak spora część Sasso Caveoso (tj. bardziej „jaskiniowego”) świeci nadal pustkami. Z 60-tysięcznej ludności Matery, żyje tam teraz ledwie 2 tys. osób.

Spacer ciasnymi, stromymi, brukowanymi uliczkami, wśród tarasowych zabudowań, podwórkami i… dachami, które nagle stają się chodnikami, wspinaczka niezliczonymi schodami, czy szlakiem 6 skalnych kościołów (w okolicy jest ich sto!), a do tego belvedere – punkty widokowe, z których można podziwiać zachwycające krajobrazy, to przeżycie wyjątkowe. Nie tak dawna hańba Włoch to dziś kolejna turystyczna ich perełka, a do tego nieoblegana jeszcze przez tłumy.

Tekst i fot. Marzenna GŁUCHOWSKA

Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona Tu powstawała „Pasja” Mela Gibsona

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Czytaj także

Pogoda
12
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Dzień Europy – balony poleciały w niebo
Poprzedni Następny

Sonda

Czy będziesz głosować w wyborach do europarlamentu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie