wtorek, 25 czerwca 2019.
Strona główna > Na Luzie > Mała wódka stwarza ryzyko cichego uzależnienia dla milionów Polaków

Mała wódka stwarza ryzyko cichego uzależnienia dla milionów Polaków [FILM]

Mała wódka stwarza ryzyko cichego uzależnienia dla milionów Polaków
Data publikacji: 2019-05-25 23:25
Ostatnia aktualizacja: 2019-05-31 11:46
Wywietleń: 911 386349

Po „małpki”, czyli wódkę w butelkach 100 i 200 ml, sięgają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. – To cicha i bezbolesna droga do alkoholizmu – ostrzegają eksperci od uzależnień.

Z raportu „Dokąd płynie mała wódka” zaprezentowanego przez firmę Synergion wynika, że każdego dnia „małpki” mogą kupować nawet 3 miliony Polaków. Kupujący nie zdają sobie sprawy, że mają problem z alkoholem, bo wydaje się im, że – dzięki zakupom butelek małych objętości – kontrolują picie.

– Picie „małpek” może w cichy, bezbolesny sposób doprowadzić do uzależnienia. Wiemy, że „małpki” są wykorzystywane przez ludzi już uzależnionych jako coś, co potocznie nazywa się „klinem”, to już może być objaw choroby – mówi dr Adam Kłodecki, psychoterapeuta uzależnień. W jego opinii, dla wielu osób taka mała, smakowa dawka alkoholu stanowi codzienny sposób na regulowanie emocji, na przykład dla dodania sobie odwagi, gdy ktoś chce iść do przełożonego po podwyżkę, a przy tym nie chce, żeby ten poczuł od podwładnego woń wódki.

– „Małpki” są kolorowe i wielosmakowe, na tyle poręczne, że dają się chować do kieszeni czy torebki. Konsumenci mówią w badaniach, że „małpki” wyszły naprzeciw ich potrzebom, jeśli chodzi o alkohol. To znaczy chcieliby pić nie za dużo, pić kiedy chcą, pić bez poczucia wstydu czy jakiejś stygmatyzacji, pić ciekawie. I „małpka” pozwala na to wszystko. To znaczy jest niezauważalna prawie dla otoczenia, jest tania, można ją prawie wszędzie kupić – mówi Michał Kociankowski, dyrektor firmy Synergion.

 

Kupującym wydaje się, że jeśli wypijają dziennie jedną, dwie takie buteleczki, to kontrolują swoje picie. Wydaje im się, że są w stanie samych siebie przypilnować – kiedy, jak, co, z kim, jak długo i co z tego wyniknie.

– I ten produkt jest tak – można powiedzieć – „pełen kontroli”, że może się spod kontroli wymykać – dodaje Kociankowski.

„Małpka” może być niebezpieczna zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Kilkadziesiąt lat temu w społeczeństwie panowało przekonanie, że picie alkoholu jest domeną mężczyzn. Kobiety, które chciały wypić alkohol i ukryć to przed np. rodziną, przelewały wódkę z dużych butelek do mniejszych, np. po syropach, i chowały je do torebek. Teraz kobiety piją podobnie jak mężczyźni. Wprowadzenie na rynek „małpek” dodatkowo to picie ułatwiło, bo alkohol mieści się w damskiej torebce.

– Teraz taki rodzaj picia uważa się już za coś dozwolonego, a po „małpki” sięgają niemal wszyscy. Postrzega się je raczej jako coś, co daje przyjemność, a nie niebezpieczeństwo – mówi dr Kłodecki.  

„Małpki” zmieniają też sposób konsumpcji alkoholu przez Polaków.

– Obserwujemy, że picie „małpek” usuwa wiele rytualnych zachowań. (…) Jakiś stół, zaproszeni koledzy, zaplanowany czas, zaplanowane miejsce: w przypadku „małpek” to w ogóle nie jest konieczne – mówi Michał Kociankowski. – Picie staje się więc czynnością powszechną i codzienną – taką, do której wcale nie trzeba się specjalnie przygotowywać. Stąd łatwo przeoczyć, że właśnie pijący przekroczył granicę uzależnienia.

Co powinno wzbudzić zaniepokojenie?

– Jest kilka sygnałów ostrzegawczych, na które warto zwracać uwagę. Pierwszy, że coraz częściej sięgamy po „małpki” – jeżeli zauważymy, że jedna nie wystarcza i sięgamy po następne porcje. Kolejny – jeżeli zauważymy, że odstawienie alkoholu, niewypicie przez jeden czy dwa dni, powoduje odczuwalny dyskomfort, niepokój, rozdrażnienie. To są cechy picia szkodliwego, czyli takiego, w którym już pojawiają się sygnały, że może rozwijać się choroba. Warto rozważyć wówczas spotkanie ze specjalistą, np. terapeutą uzależnień – mówi dr Kłodecki. 

Źródło: PAP

Fot. Ryszard Pakieser

Komentarze

Kto kupuje małpki?
Kogo stać na małpki - sprawdźcie cenę "krówki" i porównajcie z "małpka" - małpki są popularne wśród tych których na nie stać a których nie stać na biały proszek lub nie chcą kreseczek bo np zabijają szybciej - alkohol pozwala jednak kontrolować w umiarkowany sposób nałóg a także dłużej funkcjonować w społeczeństwie (alkohol zabija wolniej niż narkotyki).
2019-05-31 11:25:32
Viola
Czyli najlepiej kupić od razu półlitra? Ciekawe...
2019-05-30 19:32:48
Do... przychlasta
Z toba wlacznie !
2019-05-28 00:18:24
trohan
Komentarze dyżurnych przychlastów.
2019-05-27 10:04:16
24 godz /dobe...
Czyli Ktos i za to powinien Odpowiedziec...! Zaczyna sie tak niewinnie od Mleka a konczy jak wyzej...!! Szkoda tylko, ze jeszcze Nikt nie obliczyl i tych Negatywno-Tragicznych stron tej "Calej Karuzeli"... !!!
2019-05-26 22:16:33
do @ 123
"..śmiecą i piją i także smieca" - chlejesz nie siadaj do "kompa". Piszesz jak "ruska onuca".
2019-05-26 17:24:20
123
Codziennie takie osoby możecie spotkac m.in za wiatami przystankowymi rano i wieczorem, przed i po pracy palą -śmiecą i piją i także smieca, slużby nie reaguja
2019-05-26 07:38:49
Ktoś tam
Niestety tak jest. A drugie Niestety - to się naszej Polsce nie opłaca żeby "małpek" nie było.
2019-05-26 06:18:10
boją się.
Politycy boją się utrudnić dostęp do alkoholu, bo po co narażać się suwerenowi. Właścicielom boga też alkoholicy nie przeszkadzają, a nawet pomagają, bo Skarb Państwa ma więcej pieniędzy i właściciele boga więcej wyciągną.
2019-05-26 05:46:25

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
28
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Widoki z wielkiego koła

Nekrologi

Sonda

Czy w Szczecinie powinien powstać pomnik Piotra Zaremby – pierwszego prezydenta Szczecina?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie