Czy służby miejskie w Szczecinie przeproszą się z miotłami i grabiami? Mogłyby, dla dobra mieszkańców, a wzorem innych miast - choćby Gdańska, Krakowa i m.in. Wrocławia - zrezygnować z hałaśliwych, uciążliwych i potęgujących miejski smog dmuchaw. O co apeluje szczeciński radny.
Miały być narzędziem ułatwiającym sprzątanie. Stały się elementem utrudniającym życie w mieście. Jednym nie dają spać, a innym - odpocząć. Dla osób w spektrum autyzmu są - dosłownie - niczym tortura. Jednak nie tylko generowany przez dmuchawy - zarówno spalinowe, jak i elektryczne - nieznośny hałas stanowi poważną uciążliwość.
- Kluczowym argumentem przeciwko używaniu dmuchaw jest zjawisko tzw. wtórnej emisji pyłów - zwraca uwagę radny Przemysław Słowik (Koalicja Obywatelska). - Urządzenia te generują silny strumień powietrza w podłoże: wzbijają w powietrze gęste kłęby kurzu, w których skład wchodzą niebezpieczne dla zdrowia substancje. Zamiatany w ten sposób pył zawiera rakotwórcze pyły zawieszone - PM2.5 i PM10, resztki opon, azbest pochodzący z klocków hamulcowych, odchody zwierzęce, a także toksyczne
...