W maju na łamach Kuriera Szczecińskiego (magazyn 15-17.05. br.) ukazał się tekst pt. „Opiekun Ganza". Przedstawiłam w nim sylwetkę pana Romana Szymańskiego, byłego maszynisty, od 3 dekad zaangażowanego w ocalenie wagonu motorowego SN61-183 z 1972 r. Zależało mi na tym, aby Czytelnicy mogli bliżej poznać człowieka, który wiele lat i mnóstwo energii swojego życia poświęcił bezinteresownemu działaniu, traktując je jak rodzaj misji. Chciałam też poprzez tekst uhonorować tę nietuzinkową postać, zwykle pomijaną w informacjach skupiających uwagę na produkcie węgierskiej firmy Ganz-MÁVAG.
Pan Roman Szymański ma 81 lat. Zgromadził ogromne ilości materiałów dotyczących wagonu - jego dziejów, a także obsługi technicznej - oraz historii kolejnictwa na Pomorzu, począwszy od czasów przedwojennych. Wszystko starannie opracował, uporządkował. W segregatorach poukładał zdjęcia, mapy, wykresy (w tym takie, które wyrysował samodzielnie, w większości bazując na własnej pamięci), kolory okładek filmów przegranych z taśm VHS na płyty CD odpowiadają treści… Mówił mi kilka miesięcy temu, że
...