Gdybym pisał w czasach Antoniego Słonimskiego, czyli przed wojną, w II RP, a chciałbym dorównać temu mistrzowi teatralnego felietonu, który potrafił być w krytyce tyleż błyskotliwie dowcipny, co złośliwy, o najnowszej premierze Teatru Współczesnego - Pięknym i krótkim spektaklu o komunikacji - napisałbym tak:
… to znaczy nic bym nie napisał. Zostawiając pod tytułem - jak w akapicie powyżej - puste miejsce.
Ale tak nie napiszę, bo jednak… coś napiszę.
Żyjemy przecież w innych czasach niż „przedwojenny" Słonimski, mogący sobie pozwolić na taką dezynwolturę jak kwitowanie czegoś milczeniem (takiej skądinąd nie „napisał"), lub paroma słowami (znana była jego recenzja z przedstawienia pt. Kartka papieru: „Dlaczego tylko kartka? Cała rolka!").
On sobie mógł pozwolić, bo i czasy i teatry były inne niż dziś. Dlatego unikam jego metody. Żeby nie szkodzić teatrom, które na życie mają, ale wcale tak łatwo nie mają. Tym razem, niestety, czuję się zwolniony z przestrzegania tej zasady.
Piękny i krótki spektakl o komunikacji grany jest na scenie Nowe Sytuacje (dawnej Malarni), przy czym słowo
...
Teatr Współczesny w Szczecinie (Scena Nowe Sytuacje): „Piękny i krótki spektakl o komunikacji”. Reżyseria: Piotr Wawer Jr., dramaturgia: Marta Szlasa-Rokicka, muzyka: Julia Gadzina, scenografia i kostiumy: Marta Szypulska. wideo: Alicja Borowiec. Prapremiera: 14 marca 2026.