Wiele zapomnianych i zaginionych rzeczy można odnaleźć podczas domowych porządków. W tej kategorii innych właśnie przebił pewien mieszkaniec Mścięcina, który na rodzinnej posesji odkrył szczególny historyczny obiekt funeralny: płytę nagrobną w formie otwartej księgi.
Sygnał o przypadkiem odnalezionym oryginalnym śladzie przeszłości raczej nieprzypadkiem trafił do dra Marka Łuczaka - prezesa Pomorskiego Towarzystwa Historycznego, zawodowo - policjanta w stopniu nadkomisarza, zajmującego się odnajdywaniem zaginionych zabytków (formalnie: koordynator wojewódzki do walki z przestępstwami przeciwko zabytkom Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie).
- Wczoraj skontaktowała się ze mną Ewa Barecka, przewodnicząca Rady Osiedla nr 1 - Mścięcino w Policach. Poinformowała, że jej sąsiad znalazł dziwną płytę w formie księgi. Należeć miała do jego zmarłego brata, który nabył ją jeszcze w latach 80. XX wieku. Przez ponad 50 lat obiekt ten znajdował się na jego prywatnej posesji - opowiadał w piątek dr Marek Łuczak. - Okazało się, że to dobrze zachowana płyta nagrobna Dorothee Sophie Schmidt z
...