Nie każde graffiti to sztuka. Za usunięcie bohomazów szpecących południowy pawilon widokowy na Wałach Chrobrego - tuż przed Żaglami 2026 - Szczecin zapłacił ponad 84,4 tysiące złotych. Niestety, to zaledwie jeden z wielu przypadków niszczenia miejskich murów przez pseudografficiarzy. Czy Szczecin - wzorem Warszawy - dla ograniczenia skali bezmyślnego niszczenia elewacji budynków oraz obiektów zabytkowych ruszy z kampanią #stopbazgrołom? Czy wesprze wspólnoty mieszkaniowe oraz właścicieli historycznych budynków w finansowym wysiłku usuwania pseudograffiti z oszpeconych elewacji?
Jeszcze kilka lat temu wandale - bezmyślnie lub z premedytacją - niszczący szczecińskie mury farbami działali w poczuciu pełnej bezkarności.
Wspólnie przeciwko ZŁU
Gdy system monitoringu nie był jeszcze tak powszechny, a działania służb mundurowych nie dość skuteczne, radny Przemysław Słowik (Koalicja Obywatelska) uruchomił prywatną stronę internetową: www.zatrzymajwandalizm.pl (2019 r.). Przez to niestandardowe działanie - zachęcał Szczecinian, aby wzięli sprawy w swoje ręce - chciał doprowadzić do
...