Alarm o problemach z wypłatą wynagrodzeń za pracę w jednym ze szczecińskich szpitali obiegł media społecznościowe w miniony piątek. Tym bardziej niepokojący, że jako możliwą przyczynę przywołano w nim problemy z płatnościami od Narodowego Funduszu Zdrowia.
Część pracowników, zgodnie z publikowaną i powielaną informacją, miała otrzymać w terminie „jedynie „gołą" podstawę wynagrodzenia", bez należnej zapłaty za dyżury. Autorem tego wpisu jest Radosław Kopkiewicz z Partii Razem (potwierdził nam, że informacje o opóźnieniu części wynagrodzenia dostał od samych pracowników szpitala), a w swoim wpisie dodał: „Nieoficjalnie mówi się, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie przekazał środków. To skandaliczne, że skutki 23-miliardowego deficytu przegłosowanego przez Koalicję uderzają bezpośrednio w pracowników."
Opisany problem miał dotyczyć szpitala na szczecińskich Pomorzanach. Zapytaliśmy więc o to w tej placówce.
Rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 PUM w Szczecinie, Mateusz Iżakowski, potwierdził, że było opóźnienie w wypłacie części należności dla pracowników.
...