Polacy przyjeżdżający do Szczecina po zakończeniu wojny, w kwietniu 1945 r., kierowani byli na ul. Jagiellońską. W stojącym na górze ulicy budynku nr 65 i tych przyległych do niego mieścił się Państwowy Urząd Repatriacyjny nr 2, o którym przypominają mocno już zatarte napisy. Nikogo ich widok nie razi?
Warto przypomnieć. Ten urząd, zamknięty w czasie, gdy ważyły się dalsze losy grodu Gryfa, jednego z najstarszych słowiańskich miast, od 8 lipca 1945 r. znowu pełnił rolę pierwszego przystanku dla Polaków, którzy docierali tu po wielogodzinnych podróżach statkami, pociągami, samochodami, wozami konnymi. Byli to przede wszystkim ludzie wywiezieni podczas wojny do niewolniczej pracy w III Rzeszy, jeńcy wojenni, więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów pracy. Także Polacy ze Wschodu. Jak podają źródła, od 1946 r. masowo zaczęli napływać do naszego miasta przesiedleńcy z Wileńszczyzny, Wołynia, Galicji Wschodniej, więźniowie sowieckich łagrów. PUR przy Jagiellońskiej pomagał jednym w znalezieniu mieszkania w Szczecinie, innym zapewniał transport w głąb kraju
...