Wtorek, 29 września 2026 r. 
REKLAMA

To też historia Szczecina. Nikogo to nie razi?

Data publikacji: 27 września 2026 r. 08:21
Ostatnia aktualizacja: 27 września 2026 r. 08:21
To też historia Szczecina. Nikogo to nie razi?
Poniszczone napisy na jednej strony budynku – Państwowy Urząd Repatriacyjny, na drugiej – Punkt Etapowy Nr 2. Smutny dowód naszej niepamięci? Fot. Elżbieta BRUSKA  

Polacy przyjeżdżający do Szczecina po zakończeniu wojny, w kwietniu 1945 r., kierowani byli na ul. Jagiellońską. W stojącym na górze ulicy budynku nr 65 i tych przyległych do niego mieścił się Państwowy Urząd Repatriacyjny nr 2, o którym przypominają mocno już zatarte napisy. Nikogo ich widok nie razi?

REKLAMA

Warto przypomnieć. Ten urząd, zamknięty w czasie, gdy ważyły się dalsze losy grodu Gryfa, jednego z najstarszych słowiańskich miast, od 8 lipca 1945 r. znowu pełnił rolę pierwszego przystanku dla Polaków, którzy docierali tu po wielogodzinnych podróżach statkami, pociągami, samochodami, wozami konnymi. Byli to przede wszystkim ludzie wywiezieni podczas wojny do niewolniczej pracy w III Rzeszy, jeńcy wojenni, więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów pracy. Także Polacy ze Wschodu. Jak podają źródła, od 1946 r. masowo zaczęli napływać do naszego miasta przesiedleńcy z Wileńszczyzny, Wołynia, Galicji Wschodniej, więźniowie sowieckich łagrów. PUR przy Jagiellońskiej pomagał jednym w znalezieniu mieszkania w Szczecinie, innym zapewniał transport w głąb kraju

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 67% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 25-09-2026

 

Elżbieta BRUSKA
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA