Od 1 lipca mieszkańcy Stargardu i okolic nie mogą już w nocy skorzystać z żadnej apteki. Nie ma bowiem apteki dyżurującej całą dobę.
Jeszcze do niedawna mieszkańcy Stargardu oraz pobliskich miejscowości mogli liczyć na całodobową pomoc apteki przy ul. Piłsudskiego 90. Od początku lipca placówka ta jednak skróciła godziny pracy. Obecnie jest czynna jedynie do godziny 23. Co oznacza, że po tej godzinie osoby potrzebujące pilnie leków muszą szukać pomocy poza Stargardem. Problem ten dotyka nie tylko mieszkańców Stargardu, ale całego powiatu stargardzkiego.
- To bardzo duże utrudnienie - komentują pacjenci. - Zdarza się, że leki trzeba wykupić w nocy. Co wtedy? Trzeba jechać do Szczecina. A co jak dziecko dostanie gorączki, a w domu nic nie ma?
Zgodnie z obecnymi przepisami finansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia obejmuje jedynie określone godziny dyżurów. Poza tym czasem, między
...