Sylwester i Nowy Rok to okres szczególnie trudny dla zwierząt - tych dzikich, jak i domowych. Od dawna słychać apele, aby zakazać używania petard i fajerwerków ze względu na dobro zwierząt, niestety wciąż, mimo silnych argumentów, Polacy chętnie i masowo kupują środki pirotechniczne. Kilka minut zabawy i wątpliwych efektów kosztuje często zdrowie i życie niewinnych istot - psów, kotów, ptaków i wielu innych.
Najsmutniejszą wiadomością, jaka pojawiła się w mediach społecznościowych, a która była efektem sylwestrowych wystrzałów, jest śmierć Diany - podopiecznej Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział w Szczecinie. Suczka w wyniki huku petard dostała ataku padaczki. Wszystko wydarzyło się jeszcze przed godziną 16 w sylwestra.
Pracownicy TOZ-u pokazali na Facebooku krótki film z tego wydarzenia. Widzimy na nim leżącego, przechodzącego gwałtowne drgawki starszego psa. Atak padaczki zdarzył się Dianie po raz pierwszy - i ostatni. Niestety suka nie przeżyła. 1 stycznia TOZ poinformował o śmierci zwierzęcia.
- Najbardziej drastycznym przypadkiem tego, jak egoistyczną i paskudną zabawą
...