Z prezydentem Szczecina Piotrem KRZYSTKIEM rozmawia Alan SASINOWSKI
- W styczniu ubiegłego roku weszła w życie Ustawa o obronie cywilnej i ochronie ludności. Ma ona przygotować Polskę na różne kryzysy. Przygotować także na poziomie samorządów. Jakich kryzysów obawia się Pan najbardziej?
- Przez lata w zakresie obrony cywilnej w kraju robiliśmy niewiele. Jeszcze kilkanaście, kilka lat temu obronę cywilną traktowano jak „zawracanie głowy". Dziś, gdy jesteśmy w zupełnie innej geopolitycznej sytuacji, te rozwiązania zaczynają być ważne. I teraz tą ustawą próbujemy nadrobić wieloletnie zaniedbania. Nie da się tego zrobić szybko. Nieprędko osiągniemy poziom Finlandii czy Szwajcarii. To, że zbudujemy schrony dla 50 proc. mieszkańców Szczecina, jest nierealne - wymaga bowiem nakładów finansowych, których Polska nie posiada.
– To, co jest realne?
– Kluczowa kwestia to odporność miasta na zagrożenia – czyli zbudowanie możliwości funkcjonowania Szczecina w sytuacji, gdy stanie się coś złego. Nie spodziewam się tu frontu, sytuacji takiej jak na Ukrainie. Natomiast spodziewam się ataków hybrydowych i dywersji, hakowania systemów dostaw prądu czy dostaw wody.
– Co udało się zrobić do tej pory?
– Mamy przygotowanych 14 centrów wsparcia. Wytypowano jeszcze 7. Każdy mieszkaniec Szczecina powinien móc w 15 minut dotrzeć do takiego miejsca, gdzie będzie pomoc, ciepły posiłek, leki. Wspólnie z policją rozbudowujemy monitoring. Dywersyfikujemy źródła wody. Dywersyfikujemy źródła ciepła – mamy różne paliwa, jesteśmy na węglu, gazie, oleju opałowym, na spalaniu odpadów, na biomasie, a będziemy mieli też geotermię. Zabezpieczamy odbiór ścieków, zakupiliśmy stosowne agregaty, zbudowaliśmy system, który pozwoli funkcjonować całemu krwiobiegowi wodno-kanalizacyjnemu. Szczecinianie mogą czuć się bardziej bezpiecznie niż 5-7 lat temu.
– Ale cyberataki się udają. Jak ostatnio na szpital wojewódzki.
– 99,99 proc. ataków cybernetycznych na Szczecin jest odpieranych. A są przeprowadzane każdego dnia. Także na system informatyczny miasta. Nasza informatyka korzysta z najnowszych rozwiązań.
– Jesteśmy gotowi na to, że na Szczecin jutro spadnie rakieta albo dron?
– Na to nigdy nie będziemy gotowi. To już zadanie rządu budować jak najlepsze systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej. Ale nie ma stuprocentowych zabezpieczeń. Spójrzmy na Izrael. Mimo że działają tam kopuła i rozbudowany system obrony przeciwlotniczej, to rakiety tam spadają.
– Kryzysy kryzysami, ale Szczecin zdaje się nie radzić sobie z prostymi zadaniami. Takimi jak remont ulic. NIK skrytykował przebudowę al. Jana Pawła II. W raporcie przeczytamy o „licznych wadach, usterkach wykonawczych, niegospodarności”…
– Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego przygotowuje się do postępowań sądowych przeciwko i projektantom, i wykonawcy, i nadzorowi. Korzystamy też z rękojmi. Z budżetu na naprawy nie wydaliśmy złotówki.
– Kto zawinił?
– To zawsze splot wielu czynników. I o tym pewnie zdecyduje sąd. Można mieć uwagi i do nadzoru, i do wykonawstwa. Będziemy z tego wyciągali wnioski. Przy niektórych inwestycjach błędy się pojawiają. Natomiast szereg inwestycji jest dobrze zrobionych – jak remont al. Wojska Polskiego. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi.
...