Miejsce stosunkowo nowe i niedawno remontowane stało się celem wandali i bezdomnych, którzy urządzili sobie tam regularny punkt spotkań. Na ławkach, siedziskach, oparciach i donicach widnieją bohomazy i naklejki, które jedni przyklejają, a inni - zdrapują. Wszystko to sprawia, że jeden z głównych placów w centrum miasta nie zachwyca swoją estetyką i nie zachęca, aby w spokoju spędzać tam czas, choć - jak mówią mieszkańcy i turyści - potencjał ma ogromny. Urząd Miasta zapewnia, że patrole służb odbywają się tam regularnie i będą nadal. Magistrat chce wprowadzić też ciekawe zmiany w estetyce.
Obecny stan Placu Adamowicza zwrócił uwagę radnego Marcina Pawlickiego (PiS), który postanowił interweniować w Urzędzie Miasta.
- Zdjęcia przesłane przez mieszkańca pokazują liczne napisy wykonane farbą i markerami, ślady wandalizmu, setki naklejek umieszczonych na elementach małej architektury, zabrudzenia oraz zniszczenia obniżające walory estetyczne tej przestrzeni - pisze radny w swojej interpelacji. - Dodatkowo mieszkańcy zwracają uwagę na narastający problem osób bezdomnych czy
...