Kuriozalna sytuacja spotkała jedną z naszych czytelniczek w związku z kontrolą biletów. Pani Halina dostała mandat, ponieważ jej bilet stracił ważność dokładnie 17 sekund przed kontrolą. Kontroler był nieugięty - kobieta musi zapłacić za tzw. „jazdę na gapę". Czy istnieje jakikolwiek limit czasu między utratą ważności jednego biletu a zakupem kolejnego?
Do sytuacji doszło we wtorek, 12 maja, w autobusie linii 59 jadącym z Placu Rodła około godziny 10.15.
- Jechałam na badania do szpitala przy ul. Strzałowskiej, muszę regularnie kontrolować swój stan zdrowia - opowiada pani Halina. - Kupiłam bilet w aplikacji mobilnej i byłam przekonana, że jest jeszcze ważny. W pewnym momencie do autobusu wsiedli kontrolerzy. Kiedy podałam telefon do sprawdzenia biletu, kontroler stwierdził, że mój bilet jest nieważny od 17 sekund. Próbowałam tłumaczyć, że jadę na badania i że to zaledwie 17 sekund, ale kontroler nie chciał mnie słuchać. W dodatku zablokował mi drogę, jakby zakładał, że będę próbowała uciekać. Byłam zbyt przejęta wizytą w szpitalu, żeby wdawać się w dyskusję. Powiedziałam tylko, że
...