Środa, 18 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Jedno psie życie: ból długotrwałej agonii i potworna bierność jej świadków

Data publikacji: 18 lutego 2026 r. 07:19
Ostatnia aktualizacja: 18 lutego 2026 r. 07:19
Jedno psie życie: ból długotrwałej agonii i potworna bierność jej świadków
„Jedyne co mogliśmy dla niego zrobić, to pozwolić mu odejść z godnością, której nie miał za życia. I walczyć, żeby karę ponieśli odpowiedzialni za jego cierpienie i śmierć” – szczególnie trudny przypadek psa Juniora komentuje Marlena Sobczak, inspektorka TOZ. Fot. TOZ  

To jeden z najbardziej drastycznych przypadków okrucieństwa wobec zwierząt. Jedna z najtrudniejszych interwencji Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. I jeden z najsurowszych wyroków skazujących za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem, jaki wobec oprawcy orzekł szczeciński sąd. Ów wyjątkowo trudny przypadek będzie miał precedensowy ciąg dalszy: TOZ zamierza pociągnąć do odpowiedzialności karnej również pozostałych domowników, którzy miesiącami - o ile nie latami - biernie obserwowali męczarnię jednego psa.

REKLAMA

Pies gnił za życia, a jego ciało pokrywały otwarte rany i guzy sączące się ropą. W tym ogromny, przy odbycie. Przegniły mu zęby, nawet dziąsła. Miał potwornie opuchniętą bezwładną łapę. Pchły. Nie był w stanie się podnieść, więc leżał we własnych odchodach, mokry od moczu. Dogorywał od dłuższego czasu - bez pomocy - o czym świadczyły liczne odparzenia i odleżyny na jego ciele.

Potworny przypadek zaniedbania

Pies Junior dogorywał w niewyobrażalnym bólu i w tzw. dobrym domu. W korytarzu zadbanego mieszkania. W otoczeniu pozornie normalnych ludzi: spokojnych, rodzinnych,

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 83% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 18-02-2026


Nalewajko Arleta
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA