Popularność międzyosiedlowego parku przy ul. Kutrzeby i Taczaka w Szczecinie ma swoją złą stronę. Jego urządzenia, szczególnie wiaty ogniskowe, są niszczone, a po biesiadujących bywalcach zostaje mnóstwo śmieci. Czy w utrzymaniu porządku miałby szansę pomóc monitoring?
To blisko 3-hektarowy teren niegdysiejszych nieużytków oraz działek. Zamieniony w park po dosadzeniu - na początek - ponad 1200 krzewów i blisko 90 drzew, zbudowaniu charakterystycznej drewnianej infrastruktury (stąd nieformalna nazwa szczeciński Biskupin): alejek spacerowych, ławek, plenerowej sceny, zadaszonych miejsc biesiadnych i palenisk, placu zabaw, boisk, stołów szachowych i do w ping-ponga, a też wybiegu dla psów. Międzyosiedlowy park rekreacyjny służy mieszkańcom Gumieniec, Pogodna, Świerczewa, Kaliny i Przyjaźni (od 2012 r.).
W pogodne dni jest oblegany. Bywa, że również nocami płoną ogniska w jego wiatach. Ta popularność ma przełożenie na kolejne edycje Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Dzięki którym stale jest doposażany m.in. plac zabaw. Ale też odbija się negatywnie na stanie urządzeń służących
...