Czwartek, 26 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Jak wyglądała awantura w miejskim autobusie? ZDiTM skontrolował przebieg kontroli

Data publikacji: 26 lutego 2026 r. 22:37
Ostatnia aktualizacja: 26 lutego 2026 r. 22:43
Jak wyglądała awantura w miejskim autobusie? ZDiTM skontrolował przebieg kontroli
Pasażerka, której dotyczyła opisana kontrola, musi zapłacić nie tylko za jazdę bez ważnego biletu, ale też za zatrzymania pojazdu. Fot. Ryszard PAKIESER  

To zdarzenie w autobusie linii 107, na trasie Police-Szczecin, opisywaliśmy w minionym tygodniu. Dotyczyło kontroli biletów. Z relacji zamieszczonej w mediach społecznościowych wynikało, że kontrolerzy byli agresywni wobec jednej z pasażerek i wyprosili z pojazdu pozostałych nim podróżujących. ZDiTM przeanalizował przebieg kontroli. Do dyspozycji miał zapis z kamer nasobnych kontrolerów i monitoringu pojazdu. Jednoznacznie ocenił, że przebieg kontroli był prawidłowy.

REKLAMA

Już po publikacji naszego artykułu, udało nam się nawiązać kontakt z pasażerką, której dotyczyła opisywana sprawa. Przypomnijmy, że relację w mediach społecznościowych zamieściła nie ona, tylko osoba, która przekazała relację innej pasażerki. Kobieta, której dotyczyła opisywana kontrola (jak się okazało 53-letnia) przyznała nam, że nie skasowała biletu zaraz po wejściu do autobusu. Tłumaczyła, że początkowo szukała biletu dobowego, który - jak twierdzi - wcześniej posiadała, lecz w roztargnieniu go zgubiła. Zdecydowała się więc skasować kolejny. Zrobiła to, kiedy w autobusie już rozpoczęła się kontrola biletów.

– Zdążyłam go skasować przed blokadą kasowników. Kontrolerka chyba to widziała, bo zaczęła krzyczeć przez cały autobus, że już mi to nie pomoże, że jest za późno – opowiada pasażerka.

ZDiTM sprawdził, jak wyglądała ta sytuacja w zapisie z kamery pojazdu.

– Zapis monitoringu kontrolowanego pojazdu potwierdził, że pasażerka wsiadła do autobusu blisko sześć minut przed rozpoczęciem kontroli! Po wejściu do autobusu zajęła miejsce siedzące tuż za trzecimi drzwiami, mając kasownik niezbędny do skasowania biletu w odległości około 1 metra od siebie. Spokojnie przystąpiła do podróży i kontynuowała ją, nie robiąc nic, aby wywiązać się z ww. obowiązku. Kilka minut później widząc wchodzących do pojazdu kontrolerów, którzy z racji tego, że wsiadali jako jedyni, praktycznie od razu przystąpili do kontroli, podróżna zerwała się z miejsca i korzystając z jeszcze niezablokowanych kasowników (kierowca nie zareagował na pierwszą prośbę kontrolera) prawdopodobnie skasowała tuż przed ich wyłączeniem jakiś bilet – przekazał nam Kacper Reszczyński, rzecznik prasowy ZDiTM i dodał: – Sformułowanie wskazujące prawdopodobieństwo skasowania biletu jest tu celowe i wynika z faktu, że pasażerka przez całe zdarzenie nie okazała tego biletu kontrolerom. Miała go w ręce, machała nim, ale nie dała do oceny, twierdząc, że kontrolerzy jej ten bilet zniszczą.

-

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 68%  treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 27-02-2026

 

 Agnieszka Spirydowicz 
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA