Był zawodowym kierowcą, a bywał - miejskim aktywistą, społecznikiem, osiedlowym radnym, nawet prezesem. Teraz jest „władcą wolnego czasu", czyli emerytem i społecznym animatorem kultury. Najbardziej znanym z cyklu „Sekretnych spotkań z kulturą", choć w dorobku ma również wystawy malarskie i osiedlowe festyny. Wydarzenia organizował głównie z własnych środków. I właśnie w tym problem.
Mowa o Tomaszu Dalskim - jednej z najbarwniejszych postaci szczecińskiego Śródmieścia. Znanym z wielu inicjatyw na rzecz lokalnej społeczności, a w szczególności dedykowanych tzw. silwersom. Jest pomysłodawcą ogrodu społecznego, jaki powstał przy dawnej „ścianie płaczu" oraz lokalnych imprez tam organizowanych. Najbardziej znanymi i lubianymi wśród nich są zapewne śródmiejskie potańcówki oraz cykl festynów pt. „Wiek to tylko liczba" (najbliższy już 22 lipca).
- Przygodę animatora kultury zaczynałem lata temu od Stołczyna. Włączyłem się w organizację miejscowego „Festiwalu sztuki ulicy". Ślad po nim, czyli wydarzeniu sprzed blisko 15 lat, wciąż jest widoczny na ścianie miejscowego domu kultury. To
...