Na terenie powiatu kołobrzeskiego funkcjonuje pięć zawodowych rodzin zastępczych oraz działające w oparciu o te same przepisy pogotowie opiekuńcze. To mało zważywszy na fakt, że brakuje w nich miejsc dla kolejnych dzieci, szczególnie tych odbieranych z patologicznych rodzin w trakcie interwencji. Ostatnio kołobrzeska policja sześciokrotnie borykała się z takim problemem.
Sprawą zainteresował się radny powiatowy Adam Swat. Jak informuje, mundurowi obdzwonili wszystkie zawodowe rodziny zastępcze, ale w żadnej nie było wolnego miejsca. Liczba rodzin zawodowych mogłaby być pewnie większa, gdyby nie fakt, że zarobki osób je prowadzących są stosunkowo niskie. To ważne, bo tworząc zawodową rodzinę zastępczą, nie można sobie pozwolić na dodatkowe zatrudnienie. Nie pozwalają na to ani obowiązki, ani czas.
Jak poinformował na ostatniej sesji radny Swat, jedna z kołobrzeskich rodzin mająca pod opieką 12 dzieci otrzymuje miesięczne wynagrodzenie wysokości 4021 zł netto. Według niego to zdecydowanie za mało. Oczywiście rodzina na utrzymanie swoich podopiecznych dostaje dodatkowe pieniądze, ale
...(pw)