Niedziela, 18 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

„Biedne” śniadanie w szpitalu? „Gdy zobaczyłam co dają dzieciom na śniadanie, oniemiałam”

Data publikacji: 18 stycznia 2026 r. 09:06
Ostatnia aktualizacja: 18 stycznia 2026 r. 09:06
„Biedne” śniadanie w szpitalu? „Gdy zobaczyłam co dają dzieciom na śniadanie, oniemiałam”
Śniadanie z 23 grudnia ub.r. - Bieda z nędzą - komentuje czytelniczka. Fot. Internautka  

Jedzenie serwowane najmłodszym pacjentom w szpitalu w Stargardzie wzbudziło wątpliwości jednej z czytelniczek. Kobieta, której córka trafiła niedawno na oddział podczas pobytu u rodziny, nie kryje zdziwienia tym, co zobaczyła na szpitalnym talerzu.

REKLAMA

- Przebywając u rodziny w Stargardzie zachorowała córka i trafiła do szpitala w Stargardzie - relacjonuje. - Gdy zobaczyłam, co dają dzieciom na śniadanie, oniemiałam. Na talerzu dwie najgorszej jakości chleba tostowego kromki, kawałek masła i dwa plasterki mortadeli. Zero jakiegoś owocu, kawałka pomidora czy ogórka.

Jak podkreśla, jej córka nie była w stanie jeść takich posiłków.

- Nie chciała tego jeść, przynosiłam jej jedzenie do szpitala - dodaje.

Zdaniem matki, różnica między posiłkami w stargardzkim szpitalu a placówką w mieście, w którym na co dzień mieszka rodzina, jest uderzająca.

- To niebo i ziemia -

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 63% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 16-01-2026

 

 Wioletta Mordasiewicz 
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA