Piją mleko, mają skrzydła i śpią do góry nogami - tak w uproszczeniu wygląda wiedza przeciętnego Polaka o nietoperzach. Od kilkunastu lat zmienia ją Barbara Górecka, emerytowana nauczycielka akademicka, która w swoim mieszkaniu w Szczecinie prowadzi azyl i rehabilituje te niezwykłe ssaki.
Na co dzień nietoperze trudno dostrzec, częściej można usłyszeć ich charakterystyczne piski. Zamieszkują piwnice, jaskinie i strychy. W Polsce wszystkie gatunki objęte są ścisłą ochroną, za ich skrzywdzenie, zabicie lub zamurowanie grozi do 3 lat więzienia. Barbara Górecka od ponad 18 lat obala mity na ich temat, prowadząc także zajęcia edukacyjne w szkołach i przedszkolach.
- Moja przygoda z nietoperzami zaczęła się 18 lat temu, kiedy zimą przez szyb wentylacyjny wpadł do naszego mieszkania nietoperz - opowiada. - Wylądował na łóżku mojej małej córki. Wpadłam wtedy w histerię, wyobrażając sobie, że ze skrzydeł będzie siał wściekliznę. Ludzie, podobnie jak ja wówczas, nadal mają mało wiedzy na temat tych, jakże pożytecznych przecież zwierząt. W szkole dowiedziałam się tylko
...