Zaledwie sześć kilometrów od plaż Świnoujścia rozpoczęła się potężna operacja geologiczna, którą bez trudu można obserwować z polskiego brzegu. Na Bałtyku zameldowała się wielka platforma wiertnicza VALARIS 123, a stawką ponad trzymiesięcznych prac jest potwierdzenie ogromnych złóż ropy naftowej i gazu.
Inwestycja spółki Central European Petroleum (CEP) budzi jednak olbrzymie emocje i sprzeciw po niemieckiej stronie granicy. Skalę przedsięwzięcia najlepiej obrazują dane finansowe ujawnione przez właściciela platformy. Jak wynika z oficjalnego raportu złożonego przez firmę Valaris do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, kontrakt z CEP dotyczy wykonania pojedynczego odwiertu na polskiej części Bałtyku w ramach projektu Wolin. Dzienny koszt pracy giganta wynosi aż 135 tysięcy dolarów, czyli około 527 tysięcy złotych. Prace w rejonie Świnoujścia mają potrwać blisko 110 dni, co oznacza, że łączny koszt tej operacji sięgnie niemal 15 milionów dolarów (ok. 58 mln zł).
Nawet 30 odwiertów i sztuczna wyspa
Obecne badania geologiczne to element szerszego planu
...