Wtorek, 22 września 2026 r. 
REKLAMA

Rywalizowali na promie. Szachy na Bałtyku

Data publikacji: 22 września 2026 r. 06:56
Ostatnia aktualizacja: 22 września 2026 r. 06:56
Rywalizowali na promie. Szachy na Bałtyku
W wydarzeniu wystąpiło 108 zawodników, którzy zostali podzieleni na dwie grupy.  

Ponad stu szachistów, dwie grupy turniejowe, znani twórcy internetowi i rywalizacja na pokładzie promu płynącego między Świnoujściem a Ystad. Tak połączono sportową rywalizację z nietypową morską przygodą.

REKLAMA

Turniej rozegrano 19 i 20 września na promie. Oprócz wyjątkowych okoliczności zadbano również o walor sportowy zmagań. W wydarzeniu wystąpiło 108 zawodników, którzy zostali podzieleni na dwie grupy, a wśród nich arcymistrz Maciej Klekowski. – Atmosfera była znakomita. Zjechali się ludzie z całej Polski. Szczególnie cieszy, że udało się ściągnąć do nas arcymistrza, jak się okazało, dał solidną lekcję szachów. Od uczestników słyszeliśmy, że był to powiew czegoś nowego w szachach, a to prawda, bo na górnym pokładzie faktycznie wiało – mówi z uśmiechem Michał Różycki, prezes Speak Up Chess i współorganizator wydarzenia. Morska sceneria była jednym z największych atutów turnieju, choć dla części uczestników okazała się również dodatkowym wyzwaniem. Nie wszyscy równie dobrze znosili kołysanie promu. Niektórym potrzebne były środki na chorobę lokomocyjną, a przy szachownicy trudno przecież o komfortowe warunki do liczenia kilku ruchów naprzód, kiedy organizm prowadzi własną, znacznie mniej strategiczną partię.

Sportowo na plus

W grupie A rywalizowali bardziej doświadczeni i wyżej sklasyfikowani szachiści, natomiast grupa B była przeznaczona dla zawodników o niższym poziomie rankingowym. Zawody rozegrano w szachach szybkich, w tempie 10 minut na partię dla zawodnika oraz dodatkowe trzy sekundy za każdy wykonany ruch. Takie tempo wymaga nie tylko znajomości debiutów i umiejętności szybkiego liczenia wariantów, ale również dobrej gospodarności czasem. Przy zegarze odmierzającym ostatnie sekundy nawet przewaga materialna może przestać mieć znaczenie, jeśli zawodnik nie zdąży znaleźć właściwego rozwiązania. Turniej wygrał arcymistrz Maciej Klekowski. Dwukrotny wicemistrz Europy nie dał szans rywalom i podkreślał specyfikę turnieju na wodzie.

– To było coś, co mnie głównie przyciągnęło na ten turniej. Nigdy nie pływałem na dużym promie, wcześniej jedynie na tych świnoujskich przy przeprawie z uwagi na to, że mam wujka w mieście. Jeżeli chodzi o same warunki, była duża nowość. Samo spanie na promie było pewnym problemem, a bujanie dawało o sobie znać także w grze. Zwłaszcza na początku turnieju gdy błędnik lekko szalał, musieliśmy to jakoś przetrwać – mówił zwycięzca turnieju M. Klekowski. - Oczywiście mamy swoje sposoby, aby się wyłączyć, wejść na wyższy poziom koncentracji, ale niestety organizmu nie da się aż tak oszukać. Odbieram to jednak pozytywnie, było to nowe ciekawe doświadczenie, kilka oryginalnych przeszkód do pokonania, aby dobrze zagrać na tym turnieju – dodaje arcymistrz M. Klekowski. Drugie miejsce zajął Petro Golubka, a trzeci był Wojciech Śmieszek. W grupie B najlepszy okazał się Grzegorz Kula, przed Stanisławem Koteckim i Igorem Skoniecznym. Wysoką, siódmą lokatę w grupie A zajął Jacek Dawidów, zawodnik reprezentujący lokalny klub szachowy Speak Up Chess. Na turnieju nie zabrakło rozpoznawalnych postaci ze świata szachów internetowych. Wśród uczestników znalazł się Kamil Plichta, znany szachowy YouTuber i twórca materiałów poświęconych m.in. debiutom. Gościem specjalnym wydarzenia był również Tomasz Jaskółka, którego kanał szachowy obserwuje blisko 100 tys. osób.

Będzie druga edycja?

Zdecydowana większość uczestników bardzo dobrze oceniła nietypową formułę zawodów. Połączenie rejsu, noclegu, wspólnego spędzania czasu i turniejowej rywalizacji sprawiło, że wydarzenie miało charakter nie tylko sportowy, ale również integracyjny. Pula nagród w turnieju przekroczyła 10 tys. zł. Organizatorzy, czyli Fundacja Speak Up i świnoujski klub szachowy Speak Up Chess usłyszeli od uczestników, że chętnych na kolejną edycję może być jeszcze więcej. Tegoroczna edycja pokazała przy tym, że szachy nie muszą kojarzyć się wyłącznie z cichą salą, stolikami ustawionymi w równych rzędach i charakterystycznym odgłosem przesuwanych figur. Tym razem partie rozgrywano na promie, w czasie rejsu przez Bałtyk, a zawodnicy musieli znaleźć sposób zarówno na przeciwnika, jak i na morskie warunki.©℗

Tekst i fot. (km)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA