środa, 15 lipca 2020.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Wyjść z oblężenia

Wyjść z oblężenia

Wywietleń: 1470

Pewne zdarzenia wskazują, że z mozołem, niezbyt poradnie, nasz kraj powoli wydostaje się z osaczenia, będącego w dużej mierze dziedzictwem okrągłego stołu, a po części błędów obozu tzw. dobrej zmiany.

Po dość nieoczekiwanym wycofaniu się rządu i Sejmu RP z przepisów karnych ustawy o IPN, sankcjonujących oszczerstwa wobec Polski, z pewnym zaskoczeniem usłyszałem, że należy to uznać za polski sukces… większy niż tychże przepisów uchwalenie. Rząd tłumaczy, że ów krok wstecz umożliwił ugodę polsko‑izraelską. Po tym, jak zmasowany potok antypolskich oszczerstw ujawnił emocje strony przeciwnej (to też swoisty sukces ustawy o IPN – nie mamy żadnych złudzeń), oba państwa uznały, że złem jest nie tylko antysemityzm, ale też anty­polonizm, a obozy zagłady były oczywiście niemieckie.

Sęk w tym, że za czasów mojej młodości tych oczywistości nikt nie kwestionował! Tak jak faktu, że na Ziemi mieszkają ludzie trzech ras – białej, czarnej i żółtej, co już dziś naraża na epitet rasisty.

Niebawem przyszedł sukces kolejny, bardziej wymierny – po trzech latach pogłębiającego się chaosu imigracyjnego kierownictwo Unii Europejskiej uznało, że – wobec skutecznego oporu Polski i Węgier – należy zrezygnować z przymusowej relokacji kłopotliwych przybyszów i wreszcie postawić tamę islamskiemu najazdowi na Europę.

W obu przypadkach racja była od początku po naszej stronie. A jednak oponenci przyznali nam ją z niemałym trudem.

W myśl zasady: do trzech razy sztu­ka  czekamy na sukces trzeci, czyli uznanie przez szefów Unii prawa Polaków do reformowania własnego państwa, w tym przypadku sądownictwa. Jak pokazuje praktyka, bez radykalnej zmiany składu Sądu Najwyższego nie ma szans na wprowadzenie w życie nowych praw.

Niestety, unijni przywódcy wymusili na rządzie RP zdecydowane osłabienie ważnej instytucji skargi nadzwyczajnej – w pierwotnej wersji mogła ją wnieść również grupa parlamentarzystów, obecnie zaś jedynie minister sprawiedliwości i rzecznik praw obywatelskich. Wszystko wskazuje jednak na to, że dalszych ustępstw w sprawie reformy Sądu Najwyższego nie będzie. I chyba Polska wyjdzie z osaczenia.

Nowi ludzie, nowe pokolenie niosą nadzieję na przyszłość. Może jednak niepokoić fakt, że w oficjalnych oświadczeniach rządowych nie słychać nic o dalszych zmianach w systemie wymiaru sprawiedliwości, przede wszystkim o tak oczekiwanej przez ludzi reformie procedur i kodeksów, przywróceniu sądów grodzkich oraz ławach przysięgłych.

Być może po wyborach samorządowych min. Ziobro przypomni sobie własne projekty.

Czy zmagająca się z przeróżnymi kryzysami Unia porzuci wreszcie niemiecką ścieżkę dławienia suwerenności państw narodowych w imię budowy Federacji czyli Rzeszy Europejskiej? Obecny rozwój wydarzeń daje na to pewną szansę.

Dla wielu Polaków największym dobrodziejstwem Unii są fundusze na rozwój infrastruktury i dopłaty rolnicze. Cóż, za otwarcie niemałego polskiego rynku na obcy kapitał należy to nam się jak psu kość! Sprawa z imigrantami uczy, że w kwestiach doniosłych warto być bardziej stanowczym. Gotowym do trwania przy słusznej sprawie – wbrew groźbom restrykcji. Choć wychowałem się w Polsce Ludowej, wciąż się nie mogę oswoić z nieustannym ingerowaniem brukselskich urzędników w nasze polskie sprawy. Zazdroszczę Brytyjczykom, że zdobyli się na wyjście z unijnego ślepego zaułka. Czy jestem odmieńcem? ©℗

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

KRYZYS LEKOWY - KRYZYS ETYCZNY
SKAŻONE LEKI - KRYZYS ETYCZNY W POLSCE Szczecin, dn. 11 lipca 2018 r. RAPORT Z KRAJU PORAŻONEGO PRZEZ KRYZYS ETYCZNY Mamy nowy skandal Polsce, jak doniosła prasa: LEKI KTÓRE MIAŁY LECZYĆ LUDZI BĘDĄ WYWOŁYWAĆ RAKA . Prasa ograniczyła się do lakonicznych informacji. Głosów oburzenia, szczególnie z góry, nie słychać. To charakterystyczne ! A przecież sprawa ma aspekt i kryminalny:Art.165. K.K. (Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób ...wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje,lub też środki farmaceutyczne nie odpowiadające obowiązującym warunkom jakości...)jak i moralny. Prasa ograniczyła się do lakonicznych informacji. Głosów oburzenia, szczególnie z góry, nie słychać. To charakterystyczne ! I to wszystko dzieje się w kraju który kiedyś miał uczonych zdolnych do postawienia właściwej diagnozy zjawiska: myślę o prof. Julianie Aleksandrowiczu wybitnym uczonym z Krakowa, jednym z twórców idei ekorozwoju i pojęcia kryzysu etyczno-ekologicznego. TOTALNA KLĘSKA RUCHU SOLIDARNOŚCI Solidarność która odrodziła się ( de facto: powstała) w roku 1989 była pod wieloma względami zaprzeczeniem tej z okresu 1980-81. która była ruchem społecznego protestu przeciwko partyjnym prominentom bogacącym się w nieuzasadniony sposób. Ta nowa była już całkowicie kontrolowana przez agenturę. Nic dziwnego, te pierwsze hasła zastrzeżenia i obserwacja – prowadziły zbyt szybko do demaskacji systemu. Ta nowa „Solidarność” od początku trąciła odwrotną moralnością - brylowali w niej ludzie często skazani na różnego rodzaju afery gospodarcze – za które jak jak najbardziej skazano by ich na Zachodzie. W niektórych kręgach hasło „ To skandal -nie wolno kraść” stało się wyraźnie widoczne. KRZYSZTOF BIELECKI oświadczył wyraźnie: PIERWSZY MILION TRZEBA UKRAŚĆ! Ludzi np. uczciwych ekspertów którzy byli dobrymi duchami „Solidarności” z lat 1980-81 szybko odsunięto na bok. Nic dziwnego, to wszystko działo się w społeczeństwie przeoranym przez stalinizm i neostalinizm. W społeczeństwie które zostało szkoszarowane w mieszkaniach klitkach, gdzie nigdy nie było miejsca na literaturę piękną czy opozycyjną ale za to były liczne skrytki na butelki z wódką. Postępująca demoralizacja sprawiła, że ludzie uczciwi stali się po prostu śmieszni. Skrupuły moralne uznano za zbędne elementy w mózgu które należy usuwać operacyjnie lub leczyć przez lekarza specjalistę. Bardzo żal przedstawicieli „solidarności moralnego niepokoju” którzy w tym okresie zmarnowali swoją energię w wspieraniu „ jedynie słusznej demonokracji” zamiast przekazywania swojej wiedzy moralnie wrażliwej młodzieży. Należałoby przeanalizować ile „jedynie słusznych „ „ nareszcie wprowadzanych” zmian prawnych okazało się kompromitacją i z których wycofano się chyłkiem, jeszcze na wiele lat przed kompromitacją „ globanego złodziejstwa” w latach 2008-2009 https://en.wikipedia.org/wiki/Financial_crisis_of_2007%E2%80%932008 Ta atmosfera udzieliła się i mediom w tym nowej antykulturze filmowej. Na czele nowego, niedemokratycznego globalnego ustroju postawiono Chiny – reżim gdzie nie przestrzega się żadnych praw, a szczególnie praw człowieka. Dzisiaj ponosimy tego skutki – właśnie w postaci takiej afery z lekami ! Rzucone w Chinach hasło „ważny jest zysk, a nie jak go się osiąga” było rozwinięciem hasła amerykańskich banksterów. W praktyce okazało się, że Zachód nie jest nam w stanie udzielić pomocy w tworzeniu systemu lepszej demokracji - praworządności. Czego należało się spodziewać od świata któremu styl narzucają USA kraj rządzonegy przez banksterów – którzy tak ochoczo wspierali reżim stalinowski i hitlerowski patrz: http://jednoczmysie.pl/zrodla-finansowe-komunizmu-i-nazizmu-czyli-w-cieniu-wall-street/ o czym zawsze należy pamiętać ! Należy obawiać się, że w przyszłości wielkim problemem staną się przedstawiciele świata medycyny gotowi dla zysku sprzedawać skażone leki dla zysku lub świadczyć usługi szkodzące zdrowiu pacjenta. Należałoby podjąć badania jak współczesny dr Semmelweis przegrywa z zdemoralizowanymi przedstawicielami medycyny. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignaz_Semmelweis
2018-07-13 15:11:42
s-gh
Bardzo potrzebny tekst na ktorym po 50 latach beda pisac prace naukowe. Pełne szczescie bedzie jak piepsznie IV Rzesza.Im szybciej ,tym lepiej.
2018-07-10 03:07:02
Polak
Jak zwykle brednie, ale czego innego można się spodziewąć po anytypolaku Ławrynowiczu
2018-07-09 10:45:01

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Janusz Ławrynowicz

Janusz Ławrynowicz, dziennikarz i publicysta "Kuriera Szczecińskiego". Autor bloga patrzy na rzeczywistość "pod prąd" i nie poddaje się poprawności politycznej. Komentuje wynaturzenia w polityce i gospodarce. 

Ostatnie wpisy

Archiwum