piątek, 10 lipca 2020.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Węgier skacze, Polak mówi „hop”

Węgier skacze, Polak mówi „hop”

Wywietleń: 746

Dwa kraje, jak to się mówi, bratnie, od kilku wieków sprzyjające sobie (także w RWPG), ostatnio nawet sprzymierzone w grupie wyszehradzkiej mają podobne cele, a jakże różnią się skutecznością w ich realizacji.

Przywódcy obu państw (Orban i Morawiecki) – bodaj jedyni w Europie – otwarcie deklarują wolę zachowania tradycji narodowej i chrześcijańskiej, obrony tradycyjnej rodziny i powstrzymania depopulacji. Madziarzy natychmiast przechodzą od słów do czynów. W obu krajach wiadomo nie od dziś, że ideologię LGBT propagującą przedwczesną seksualizację i dewiacje wśród młodzieży finansuje w całym świecie skrajny wyznawca globalizmu George Soros, ale to Węgry sprawnie i skutecznie zakazały finansowania tej destrukcyjnej propagandy, eksmitując pseudoedukatorów ze wszystkich instytucji publicznych. Dokładnie cztery lata temu obecni rządzący zapewnili, że wypowiedzą tzw. Konwencję Stambulską dotyczącą nie tylko przemocy w rodzinie, ale też zobowiązującą do zwalczania tradycyjnej rodziny i wprowadzenia edukacji seksualnej wedle standardów WHO.

Rząd jednak nie tylko nie kwapi się z odrzuceniem niebezpiecznej konwencji, a nawet krępuje się wyraźnym aktem prawnym zakazać seksedukatorom wstępu do placówek oświaty.

W polityce prorodzinnej nasze przełomowe „500 plus” pozostaje daleko w tyle za strategią Orbana. Wiadomo, że niemal jedna trzecia dzieci rodzi się dziś w związkach niemałżeńskich, mniej trwałych. Otóż na Węgrzech, gdzie kryzys instytucji małżeństwa jest bardziej zaawansowany, rządzący od dawna premiując posiadanie potomstwa, szczególnie silne wsparcie, w tym znaczną ulgę w nabyciu lub wynajmie mieszkania, a także w podatkach, oferują małżonkom (parom z aktem ślubu) deklarującym wolę posiadania dzieci. Rodzice na Węgrzech mają liczne przywileje zawodowe, np. elastyczny czas pracy, dodatkowe urlopy itd.

Warto i nam iść tą drogą, gdyż najbardziej optymistyczna prognoza demograficzna na rok 2050 mówi o 21 milionach Polaków…

Oba nasze kraje poddawane są bezprawnym (pozatraktatowym) unijnym naciskom za „brak praworządności”. Polscy przywódcy, licząc na łaskawość prześladowców, próbują negocjować, Węgrzy – widząc bezsens rokowań z szantażystą, mówią uniokratom: to domena państwa, nie Unii.

Obserwując trendy w Europie, czuje się, że Węgrzy tego sporu nie przegrają (w razie czego „wyjdą po angielsku”). Tymczasem ambitne zapowiedzi partii Kaczyńskiego zawisły w pół drogi do celu.

To co Polacy robią z impulsu, czasem przekory – często w słomianym zapale – Madziar czyni, przewidując ewentualne kontrakcje przeciwników. Z bardzo podobnych dziejów każdy z obu bratnich narodów wyciąga inne wnioski praktyczne. Choć obaj myślą podobnie, obserwator musi dostrzec, że gdy Węgier wykonuje skok, Polak mówi „hop”… ©℗

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

O jakiej faktografii piszecie?
czy o tej: "Implementing Comprehensive HIV and STI Programmes with Men Who Have Sex with Men PRACTICAL GUIDANCE FOR COLLABORATIVE INTERVENTIONS"? Zdaje się że to oficjalne wydawnictwo WHO czyli ONZ z 2015 roku akceptujące legalizacje pedofilii przez akceptacje stosunków seksualnych miedzy 10 latkami i dorosłymi mężczyznami... rzekomo w trosce o zmniejszenie ilości zachorowań na HIV/AIDS... Komitywa Orbana z Putinem jest wynikiem pragmatyzmu Orbana który gra na dwa fronty i nie wkłada jak nasze barany wszystkich jajek do jednego koszyka...
2019-12-17 20:22:58
No tak
Orban jest w świetnej komitywie z Putinem, więc redaktorowi marzy się by nasze władze też przytuliły się do Rosji.
2019-12-17 08:15:43
Na chłodno
Jak się na Węgrzech zrobi dochód większy niż w Polsce możemy o nich myśleć jako wzorze. Na tę chwilę oni są większymi dziadami nawet od potężnej katolickiej Polski gdzie 2500 na łapę to dobra pensja, więc naprawdę nie ma o czym mówić.
2019-12-16 18:29:06
jackie101
Ojjjj, co za stek bzdur... Do dziś z życzliwością czytywałem Pańskie wynurzenia, ale dziś mówię stop. Toż to się ani faktów, ani kupy nie trzyma! Proszę zgłębić faktografię, potem grafomanić!
2019-12-16 17:41:00
jackie101
Ojjjj, co za stek bzdur... Jak dotąd z życzliwością odnosiłem się do tekstów Pańskich, ale teraz trzeba powiedzieć "stop". Toż to ani faktów, ani kupy się nie trzyma... Proszę zgłębić faktografię, potem grafomanić
2019-12-16 17:34:53
Taki jeden
Panie Redaktorze, śmiech mnie bierze jak Węgry są stawiane za przykład kraju-twierdzy broniącej tradycyjnych wartości. Tymczasem fakty: Na Węgrzech są legalne małżeństwa homo 2-największy odsetek rozwodów w UE Frekwencja na mszach na poziomie Niemiec Budapaszt to europejskie centrum produkcji filmów porno - swego czasu najbogatszym Węgrem był właściciel takiego "kombinatu" filmowego
2019-12-16 12:45:31
Polska Chrystusem narodów
Cały świat chciałby zniszczyć polskie i węgierskie zdrowe wartości. My się nie damy, my im pokażemy. Banda zboczeńców.
2019-12-16 10:05:26
gfgf
I znowu te bzdury na temat LGBT, Sorosa, praworządności, będące ewidentnym kłamstwem i manipulacją faktami...
2019-12-16 08:40:37
hmm
Ile tym razem rubli za artykuł wpadło, redaktorze?
2019-12-16 07:38:24

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Janusz Ławrynowicz

Janusz Ławrynowicz, dziennikarz i publicysta "Kuriera Szczecińskiego". Autor bloga patrzy na rzeczywistość "pod prąd" i nie poddaje się poprawności politycznej. Komentuje wynaturzenia w polityce i gospodarce. 

Ostatnie wpisy

Archiwum