Sobota, 22 czerwca 2024 r. 
REKLAMA

Trzy wieści – dwie złe i przebłysk nadziei

Data publikacji: 2024-04-29 10:12
Ostatnia aktualizacja: 2024-04-30 09:51

Na początek dwie nowiny niewesołe: zła i bardzo zła.

Najpierw zła: od niemal czterech lat trwa, rozpoczęty chyba nie przypadkiem wraz z „pandemią”, upadek polskich przedsiębiorstw oraz… coraz bardziej zauważalna – ewakuacja zagranicznego kapitału do krajów Trzeciego Świata. Słowem deindustrializacja Polski nabiera tempa. Najsilniejszym bodźcem do niej stała się ostatnia podwyżka płacy minimalnej. Ekonomiczni analfabeci z frakcji „okrągłostołowej”, chcąc pozyskać głosy najbiedniejszych wyborców, po prostu zlikwidowali im miejsca pracy.

Efekt widać… W roku ubiegłym wskutek ucieczki zachodnich korporacji do Azji ubyło w Polsce prawie 2 tys. miejsc pracy, tego roku ta liczba może się podwoić. Po wielu staraniach udało się przywabić na Pomorze Zachodnie koncern IKEA. Fabryka ma dziś problemy, zwalnia ludzi. Wśród wielu wyprowadzek szczególnie zasmuca pożegnanie z Polską tych marek, które witaliśmy niegdyś jako skowronki cywilizacyjnego awansu. Takie jak funkcjonująca od 31 lat w Otwocku, „jeansowa legenda” Levi Strauss… Właśnie odpływa do Indii – najszybiej rozwijającego się kraju świata.

Tak dzieje się w Europie (Unii Europejskiej), która, jako jedyny region świata, pod presją globalistów podjęła się, pod bezsensownym pretekstem „ratowania klimatu”, tyleż gigantycznego, co bezsensownego eksperymentu, którego prawdziwym celem jest zdławienie spontanicznego rozwoju, redukcja światowej populacji i wprowadzenie totalnej kontroli. Niestety, ONZ oraz czołowe instytucje finansowe świata uznały, że chiński eksperyment – mariaż komunistycznego zamordyzmu z kapitalizmem – zdaje egzamin. Czyli – udało się z pomocą nowoczesnej techniki zniewolić pierwszy miliard ludzi!

Cóż, jeszcze do niedawna (do czasów sprzed „covida”) wydawało się, że świat zachodni nigdy nie zaakceptuje chińskich metod. A tu masz babo placek! (Podobno wyraz „baba” jest stygmatyzujący i minister Bodnar każe wyrzucić go ze słowników. Śpieszę się, póki można…)

Wieść druga, gorsza… W Polsat News pojawił się polski dowódca rzadko indagowany przez media, w domyśle: mniej hołubiony przez ośrodki władzy, za to dysponujący dużym doświadczeniem, generał broni (w stanie spoczynku) Władysław Samol. Zapytany, czy w razie zagrożenia naszego terytorium możemy – jako kraj graniczny należący do NATO – liczyć na pomoc militarną USA, odparł: „Pewności w tej kwestii mieć nie możemy – każde z mocarstw ma swoje interesy. Prawdopodobnie my, jako kraj buforowy, będziemy poświęceni na ołtarzu bezpieczeństwa USA lub nawet Europy Zachodniej”.

Rozmówca Polsatu nie pełni już ważnych funkcji w armii, ale na pewno o niebo lepiej zna się na militariach i traktatach niż ministrowie Klich, Błaszczak, czy Kosiniak-Kamysz. I rozumie, czym pachnie desperacki pomysł wysłania na Ukrainę polskich żołnierzy z „misją pokojową”. Mamy więc istotny powód, by w obliczu wojowniczych pohukiwań naszych ministrów poczuć ciarki na krzyżu.

Co gorsza, mentalność militarystyczna – sprytnie podsycana przez Jankesów, zaczyna dominować nad rozsądkiem. Skąd taki pęd rządzących do ryzyka? A może nasi władcy przyszykowali sobie Zaleszczyki…

Tak buńczucznych deklaracji naszych władz wobec bliskiego mocarstwa atomowego – do których zachęcają – nie pierwszy raz – Anglosasi siedzący za wodami – nasi sąsiedzi ze środkowej Europy, z Węgrami na czele przezornie unikają. I mają poparcie obywateli.

Nieśmieszno, ale nadal straszno.

Na koniec zdałby się przebłysk nadziei. Właśnie trwa kampania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Choć rząd premiera Tuska, ostentacyjnie łamiąc prawo, szykuje się do narzucenia Polakom standardów nienormalności, obowiązujących dziś w krajach Zachodu, zarazem tenże Tusk wyczuwa polityczny klimat, wie, kto jest w danej chwili ważny. Właśnie ukazała się fotka ukazująca go w serdecznym powitaniu z premierem… Orbanem. Tusk nieoczekiwanie oświadczył, że podziela wartości węgierskiego lidera, jest też przeciw nielegalnej imigracji… Kto nie wierzy, niech się uszczypnie w ucho… Nie pierwszy to wilk udający jagnię…

Ale to znak, że kraje takie jak Węgry i Polska – w klimacie powszechnego buntu przeciw Zielonemu Terrorowi – mają wciąż jakąś szansę na zmianę Unii… Aby jednak zrówna ć z Matką – Ziemią cały ten „Nowy Ład” – zielony, czerwony i tęczowy, musi nastąpić kulminacja woli milionów… Oby w czerwcu, jeszcze tej wiosny stał się cud. Prawdopodobieństwo bardzo niewielkie, ale wiosną różnie bywa… A maj już za pięć dni. ©℗

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

@@Haha
2024-05-06 08:20:12
Płaska to dla ciebie jest Ziemia. Jesteś omamiony nienawiścią do normalnego świata.
Wojtek
2024-05-05 14:37:05
Levi Strauss zamyka fabrykę w Płocku a nie w Otwocku. Końcówka ta sama więc pewnie się czepiam :) Tak to wygląda całe bajanie towarzysza redaktora. Radio Erewań wiecznie żywe! :)
@Haha
2024-05-03 18:28:50
Ja to nawet ciebie rozumiem. Czytanie felietonów red. Ławrynowicza wymaga pewnego przygotowania i widzenia świata z różnych stron. Płaskie pojęcie otaczających spraw kształtowane u swoich widzów przez TVN tu się nie sprawdzi, a nawet wzbudzi w takim czytelniku irytację tekstem z czym mamy tu do czynienia. Uzupełnij wiedzę, uzbrój się w argumenty i wróć do nas.
Haha
2024-05-03 10:42:08
Dawno większych pierdół nie czytałem. Pijany czy niezrównoważony?
@@@dlaczego tusk
2024-05-01 23:06:41
Sprawa jest chyba jeszcze prostsza. Tusk jest po prostu agentem BND ( Bundes Nachtrichten Dienst) przejętym od STASI. On po prostu wykonuje zlecone zadania. Podobnie jak Morawiecki. Pytania w sprawie ich agenturalności zostały oficjalnie zadane na mównicy sejmowej ale oczywiście zostały twardo zamilczane przez mendia głównego ścieku. Proszę nie dać się zwieść fałszywym zaklinaniom się o rzekomym oprotestowaniu tego co wcześniej w podskokach podpisywali.
@@Dlaczego Tusk
2024-04-30 08:56:32
maszację pisząc że odmienne wizje Europy kołchozowej i Europy wspólnotowej dzielą Tuska czy Morawieckiego od Orbana, jak też słusznie zauważył drugi komentujący, Węgry po okradzeniu w Trianon z terenów i ludności nie pałają wiecznie nieodwzajemnioną miłością do wielkich tego świata (w przeciwieństwie do Polaków) - Orban prowadzi politykę realną, nastawioną na stopniowe wzmacnianie Węgier, właśnie teraz niemieckie firmy narzekaja na nieustanie podejmowane próby węgieryzacji ich aktywów. A my...
@Dlaczego Tusk
2024-04-29 21:55:48
Myślę, że pisząc o tym czym kierują się różne tuski czy morawieckie w przeciwieństwie do Orbana powinieneś używać słowa Europa w cudzysłowie "Europa". Bo nie leży w interesie prawdziwej Europy, której jesteśmy mieszkańcami jej deindustrializacja, dobijanie ekologizmem, sztucznie zawyżanie cen energii poprzez ideologiczne wyzbycie się tanich źródeł, wysokie koszty budownictwa (również ideologia), zakaz samochodów spalinowych i wiele innych debilizmów. To jest w interesie "Europy", a nie Europy.
pisomatołek
2024-04-29 21:03:55
Urban nie cierpi Zachodu , bo Węgry po traktacie z Trianon (1920) utraciły dwie trzecie ludności (pozostało 8 mln z 21 mln), dwie trzecie obszaru państwa na rzecz Rumunii, Czechosłowacji, Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców, Austrii, Włoch i Polski (pozostało 93 tys. km² z 325 tys. km²). Ale to se ne vrati, tak jak Polska Jagiellonów
Dlaczego Tusk
2024-04-29 19:19:16
Dlaczego Tusk i reszta szczuje na Orbana? Bo Orban kieruje się interesem Węgier i Węgrów a nie interesem Europy - Orban dla Tuska i jemu podobnych jest po prostu wrogiem bo pokazuje można dbać o własny kraj i naród. Tusk i jemu podobni kierują się zaś interesem Europy czyli głównie Niemców - interes Polski i Polaków może być przy okazji chociaż niekoniecznie - pięknie ujęła to Róża Thun und so weiter:"Pracuje się po pierwsze dla UE, po drugie dla Polski" (jak starczy sił i czasu czyli rzadko).

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500