niedziela, 25 października 2020.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Rozum się budzi...

Rozum się budzi...

Wywietleń: 2927

Gdy rozum śpi, budzą się demony – taki przekaz pozostawił nam Francisco Goya – żyjący na przełomie wieków XVIII i XIX – w jednej z najburzliwszych epok w dziejach Europy. Podobno najbardziej nie znosimy tych, którzy nas przed czymś bezskutecznie ostrzegali, od czegoś odwodzili, no i życie przyznało im rację. I jak ognia boimy się z ich strony tryumfalnego: a nie mówiłem?

Jeszcze w pierwszej połowie roku, po dwóch wielkich falach najazdu imigrantów na Europę, Niemcy ustami swych przywódców z uporem podtrzymywali zaproszenie dla tysięcy uchodźców z Azji i Afryki – jak się niebawem okazało, z zamiarem uszczęśliwienia większością z nich uboższych krajów sąsiedzkich, traktowanych jako unijna podkolonia. Węgry Orbana oraz nowy polski rząd, a potem cała grupa wyszehradzka sprzeciwiły się temu, wywołując zgorszenie euroelit.

Już dwa lata temu tyleż bogaci, co nieczuli Australijczycy stanowczo, przy użyciu salw ostrzegawczych odparli od swych brzegów inwazję łodzi wypełnionych azjatyckaimi przybyszami. Komunikat był prosty: pomoc medyczną, żywność i wodę damy i wracajcie do siebie!

W podobny sposób, zdecydowanie i dyskretnie odprawili płynące ku ich wybrzeżom flotylle emigrantów z Afryki Hiszpanie i Portugalczycy. Natomiast Grecy i Włosi wciąż zmagają się z najazdem przybyszów z południa, głównie młodzieży z Czarnego Lądu, żądnej nie tylko europejskich dobrodziejstw socjalnych, ale także europejskich rozrywek.

Niemcy, jak to im się nieraz zdarzało, dość późno zorientowali się, że nie ma na co czekać…Umowa UE z Turcją, przewidująca odesłanie części imigrantów w zamian za zniesienie wiz dla obywateli tureckich, okazała się trudna w realizacji. Zatem kilka dni temu tygodnik „Welt am Sonntag” przedstawił świeżo narodzony w sferach rządowych projekt przetransportowania nielegalnych imigrantów do Tunezji i Egiptu, jedynych krajów arabskich, które uporały się z dżihadystami. Jeszcze kilka lat temu imigranci z głębi Afryki ciągnęli do Libii, oazy dobrobytu utrzymywanej żelazną ręką dyktatora Kadafiego, dziś zrujnowanego kraju ogarniętego krwawą wojną domową, czyli „Wiosną arabską” rozpętaną przez USA, Francję, a także Włochy, oczywiście w imię demokracji…

Najazd ludów obcych kultur i towarzyszący mu demon terroryzmu sprawia, że „Stara Unia” powoli się budzi. Kto wie, czy nie za późno. A inspiracją dla niemal wykastrowanych z woli obrony własnej tożsamości społeczeństw sytego Zachodu stały się dwa przeznaczone do roli unijnych pariasów kraje postkomunistyczne – średnia Polska i małe Węgry, które miały skwapliwie korzystać z każdej okazji, aby siedzieć cicho.

Na zachodzie – głównie we Francji i Holandii – latami tłumiony przez polityczną poprawność konserwatyzm odradza się w postaci radykalnych ruchów narodowych. Niedawno ludność Wielkiej Brytanii na przekór elitom wybrała „Brexit”. Jak widać, po epoce powszechnej unifikacji wahadło dziejów odbija w stronę narodowych odrębności, różnorodności.

Komentarze

Jarun
Ja myślę, że za kilkadziesiąt lat Hitlera wyrzucą z piekła i każą mu żyć w Arabskiej Republice nad Renem (dawne Bundesrepublik Deutschland) - a tam większość mówi po arabsku. A Niemcy (niewierni) żyją w gettach. Adolf w te pędy wróci do piekła i poprosi, żeby go z kotła nie wypuszczali. I dobrze im tak. Jak się z nimi dogadamy to nam Rostock "odpalą". Bzdury? Polski nie było ponad 100 lat. Nigdy w Europie nie było państwa Białej Rusi, Małej Rusi (Ukrainy), Słowacji. Na terenie Niemiec gdzie np.90% to Arabowie powstanie na początku autonomia a potem państwo. To normalna kolej rzeczy. Niemcy Słowian z Pomorza nie podbijali tylko wypierali. Nastąpiła germanizacja słowiańskich terenów. To co było nierealne i fantastyczne - czasami na naszych oczach staje się faktem.
2016-11-17 10:13:29
TZ.
Za późno! Muzułmanów są w Europie miliony. Nawet jeśli trochę wydalą - raczej tysiące niż setki tysięcy, nie mówiąc już o milionach - to ci, którzy pozostaną, za trzydzieści lat rozmnożą się i będą stawiać żądania i przejmować władzę. Nawet gdyby Niemcy próbowali wrócić do starej praktyki przepuszczania obcych rasowo przez komin, to im się to nie uda. Tym razem będą mieli do czynienia z dużo liczniejszą i dużo bardziej dynamiczną i zdeterminowaną społecznością niż ich wcześniejsze ofiary. W dodatku dopieszczaną przez poprawność polityczną, która jest nową europejską religią, a więc obowiązuje jej wyznawców w sumieniu i nakazuje zdobywać nowych. Za 50 lat islam opanuje Europę zachodnią. Trochę dłużej może to - może, nie musi - potrwać w Europie wschodniej, ale nie łudźmy się, cała Europa będzie muzułmańska. Na własne życzenie. A to, że wahadło odbija teraz w drugą stronę, nic nie znaczy. Ot, przerwa w marszu: czy dobrze idziemy? Dobrze, dobrze... Ok, ruszajmy dalej.
2016-11-17 00:02:46
przypomnienie
Przyjmując zasady Karty Etycznej Mediów i deklaracji Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy, uznajemy, że: - zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji oraz różno-rodnych opinii, a także umożliwianie udziału w debacie publicznej, - wolności słowa i wypowiedzi musi towarzyszyć odpowiedzialność za publikacje w prasie, radiu, telewizji czy Internecie, - dobro czytelników, słuchaczy i widzów oraz dobro publiczne powinny mieć pierwszeństwo wobec interesów autora, redaktora, wydawcy lub nadawcy. !!!
2016-11-16 13:37:11
Jarun
Trzeba było pokusić się o rzetelną analizę a nie ślizgać się "po łebkach". Po pierwsze: Amerykanie zrobili "arabską wiosnę" i upadły rządy, m.in Libii. Agresja USA na Irak (bezzasadna) spowodowała upadek reżimu Husajna, ale powstało coś gorszego: Państwo Islamskie. Obama chciał całkowicie wypchnąć Rosję z Bliskiego Wschodu. Putin na taką "samowolę" i rozpasanie nie pozwolił i poparł reżym w Syrii przy wydatnej pomocy Iranu. Tak więc "nici" z zaprowadzenia demokracji w państwach arabskich, a infantylna Merkel z hasłem: kochamy was, zaprosiła do Europy pół świata arabskiego. Dlaczego nie jechać do bogatych, jak przyjmują i dają socjal? No i ruszyła fala z Afryki, Pakistanu, Afganistanu, Syrii do Europy. Wśród nich (uciekinierów) poszła fama, że najlepiej jest w W. Brytanii, więc nawet we Francji nie chcą żyć, a co dopiero w Polsce. A Merkelowa zdziwiona, że ma rękę w nocniku i teraz sama nie wie jak z tego wybrnąć. Tak pan pisz, a nie ktoś, gdzieś, oni, takie tam "bułkę przez bibułkę". Nie bój się Ławrynowicz, głowy ci za to nie urwą. A, że w czasie pisania popuścisz...przywykniesz :-)
2016-11-15 15:20:56
Jarun
Same banały. Nic nowego, odkrywczego...stwierdzenie faktów. Poziom gimnazjalisty. Wypracowanie na "czwórkę" ale w "słabym" gimnazjum. W "13" byłoby do poprawki i uzupełnienia.
2016-11-15 13:24:10
Zoo
Panie, to nie o narodowe odrębności chodzi, ale o bezpieczeństwo. Kiedy zaczyna być groznie ,każde stado , w tym ludzkie "zbija się w kupę" . I pilnuje swojego , wtedy to nawet czyjs troche inny odcień skory lub owłosienia jest czynnikiem , który może zagrażać stadu -nawet przez to ,że przyciąga uwagę wroga . PS - tekst do wykorzystania przez dziennikarzy. Sporo materiału do dywagacji mozna znależć i w internecie i w książkach pod hasłem "etologia".
2016-11-15 12:03:21

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Janusz Ławrynowicz

Janusz Ławrynowicz, dziennikarz i publicysta "Kuriera Szczecińskiego". Autor bloga patrzy na rzeczywistość "pod prąd" i nie poddaje się poprawności politycznej. Komentuje wynaturzenia w polityce i gospodarce. 

Ostatnie wpisy

Archiwum