poniedziałek, 28 września 2020.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > O unii, ale innej…

O unii, ale innej…

Wywietleń: 2087

Po Brexicie pod unikratami w Brukseli zatrzęsły się fotele. Jeśli brać poważnie przepowiednie jasnowidzów – czarnowidzów, koniec Unii jest bliski. Smutne to dla wielu wierzących, że poczciwa Unia „daje”… Każda wspólnota krajów powstaje nie tyle z sympatii, co konkretnej potrzeby. Tak w latach 50. dla zapobieżenia agresji Niemiec powstała Europejska Wspólnota Węgla i Stali, Euratom i EWG.
Polska też w XX wieku myślała o unii. Podczas wojny, gdy emigracyjne władze Polski i Czechosłowacji rezydowały w Londynie, światli Polacy, Czesi i Słowacy czynili starania, by doszło do unii polsko-czechosłowackiej… Gdyby przed wojną oba kraje zawiązały sojusz, nie byłoby Monachium, a gdyby doszło do wojny z Niemcami, ich przewaga nie byłaby miażdżąca (czeski przemysł zbrojeniowy!). Dwaj sąsiedzi, niedawni zaborcy, postarali się jednak, aby spór o Zaolzie wykopał przepaść między Czechem i Lechem. Polakom cierniem w oku tkwiła czeska napaść na Zaolzie, gdy polskie wojsko zmagało się z nawałą bolszewicką. Czechom – fakt, że w 1938 roku Rydz-Śmigły, odbierając Zaolzie, uczynił to równolegle z inwazją Hitlera na Czechosłowację. Otóż na emigracji w Londynie politycy pokonanych krajów dostrzegli wreszcie, że na naszych słowiańskich sprzeczkach korzysta Niemiec…
Tu jednak dysponująca najpotężniejszym aparatem wywiadu i dywersji Sowiecka Rosja zrobiła wszystko, by bliskim już porozumienia negocjatorom unii pomieszać języki. Tuż po wojnie Czesi niespodzianie uderzyli na przyznaną Polsce Kotlinę Kłodzką i dostali łupnia. To przypieczętowało, że do przerwanych w 1944 r. 
londyńskich rozmów o federacji obu krajów już nie wrócono.
Dziś, gdy wygasł konflikt wokół spornego skrawka ziemi śląskiej, okazuje się, że mamy z Czechami trochę wspólnych interesów, a przede wszystkim uwiera nam coraz bardziej nachalne mentorstwo wodzących rej w Unii Europejskiej potężnych Niemiec… Wspólny protest połączył nas przeciw lansowanej przez Brukselę przymusowej akceptacji islamskich emigrantów. Cóż, dwa zające nie przegadają niedźwiedzia – ale cztery (obok Polski i Czech krąg Wyszehradzki skupia Węgry i Słowację) już mogą coś niecoś pisnąć unisono. Tym bardziej że nasi sąsiedzi z dawnego „demoluda” – Rumuni i Bułgarzy – też nie chcą na swych terytoriach enklaw obcej kultury.
Ponadto Węgrzy, Rumuni i Bułgarzy, tak jak Polacy, nie kwapią się zamieniać własnej waluty na euro. Są oczywiście kwestie – np. dotyczące współpracy z Rosją – różniące nas. To sfera doświadczeń historycznych i współczesnych uwarunkowań gospodarczych. Jeśli zaś idzie o uparte narzucanie przez Brukselę skrajnie liberalnej obyczajowości z edukacją genderową na czele – całe pasmo unijnych państw od Bałtyku po Morze Czarne i Adriatyk (no, może z wyjątkiem Czech… gotowe jest bronić tradycji, czyli normalności.
Oto po latach rysuje się łańcuch solidarności od morza do morza, niespełniony sen polityków przedwojnia. Nie ma pewności, że taki kordon sanitarny zatrzyma płynącą z zachodu falę obyczajowej gangreny, ale warto sobie przypomnieć, że podobna linia obrony stanowiła przed wiekami przedmurze atakowanej ze wschodu i południa chrześcijańskiej Europy.
Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

@TZ
Popieram Twoją inicjatywę. W przyszłym roku też się przyłączam.
2016-07-12 23:56:42
obserwator
Czytelnik, o co ci chodzi? Jaśniej się wyrażaj ( wdr?) albo spadaj gilu!
2016-07-12 18:40:48
Czytelnik
Gdyby to pisał lekko upośledzony gimnazjalista to bym się nie zdziwił, bo nie takie idiotyzmy wypisują w sieci. Ale jeśli szanowany niegdyś Kurier publikuje tego typu bzdety Ławrynkiewicza to już nie wiem co na ten temat myśleć. Czy należy to rozumieć w ten sposób, ze Ławrynkiewicz wpisuje się w poglądy redakcji Kuriera? Chyba tak, bo inaczej nie udostępniałaby miejsca dla takiego oszołomstwa. Tym gorzej dla Kuriera, a szkoda.
2016-07-12 16:24:26
patriota
TZ -ktoś musi dać przykład...od iskry jest płomień i w następnym roku będzie więcej biało-czerwonych sztandarów przewiązanych kirem. A nasi politycy na Majdanie stali pod banderowskimi flagami - wstyd i hańba!
2016-07-11 18:57:33
TZ.
Dziś jest 73. rocznica "krwawej niedzieli" - ukraińskiej akcji ludobójczej, skierowanej przeciw Polakom na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich. 11 lipca 1943 r. Ukraińcy z szeregów UPA i OUN napadli na 100 kościołów, w których Polacy uczestniczyli we mszach św. Tylko tego dnia zabito 1500 osób, nie oszczędzając nikogo. W sumie w czasie okupacji niemieckiej na Ukrainie UPA i OUN zamordowało ok. 200 tys. Polaków. Metody zabijania i torturowania naszych rodaków były wyjątkowo okrutne. W Szczecinie na Cmentarzu Centralnym ma za dwa lata powstać pomnik ofiar tego ludobójstwa, wybrany już został projekt do realizacji. W sobotę bp Henryk Wejman odprawił w archikatedrze św. Jakuba mszę św. w ich intencji, a następnie odbył się przemarsz ok. 100 osób na Cmentarz Centralny. Pamięć o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa podtrzymują w całej Polsce organizacje kresowe, narodowcy i... kibice. Władze polskie po II wojnie światowej, poczynając od Bieruta, poprzez Gomułkę, Gierka, Jaruzelskiego, Mazowieckiego, aż po Kaczyńskiego albo zakazywały wspominania tej tragedii, albo pomijają ją i bagatelizują. To tak na marginesie, a propos budowania tzw. Międzymorza. Wywiesiłem dziś z balkonu białoczerwoną flagę przewiązaną kirem. Jako chyba jedyny w całym Szczecinie. Szkoda.
2016-07-11 18:07:55
obserwator
Do Piotra Wójcickiego. To najlepiej nic nie robić i zdać się na: co ma być to będzie i tak nie mamy na to wpływu. Moja chata skraju. Najlepiej słuchać Angeli, bo ona najlepiej wie - co jest dobre dla Polski. Potem za służalczość da posadę w Brukseli. Pachołek o mentalności wasala.
2016-07-11 14:46:07
Piotr Wójcicki
"(...)mamy z Czechami trochę wspólnych interesów, a przede wszystkim uwiera nam coraz bardziej nachalne mentorstwo wodzących rej w Unii Europejskiej potężnych Niemiec" - Za to Czechów i inne mniejsze państwa regionu uwiera nachalne polskie mentorstwo. To tylko niektórym Polakom wydaje się, że Czesi, Słowacy czy Węgrzy z radością przyjmują polskie zapędy przewodzenia w regionie. Warto sobie to uświadomić, zamiast przy każdej okazji straszyć dyżurnym Niemcem.
2016-07-11 14:29:21
Jarun
Z pańskich rozważań nic nie wynika. Można zawiązać "sojusz' dla jakieś sprawy, idei - albo przeciwko komuś. Przeciwko Rosji zwiększanie grupy wyszehradzkiej jest bez sensu, gdyż należymy do Unii i NATO. A więc takie Międzymorze byłoby skierowane przeciwko Niemcom, a na takie hasanie - Niemcy nie pozwolą. Sądzę, że nasili się "protest w obronie demokracji" czyli atak na PiS, tylko kto ma to robić: KOD czy PO? Dwóch kotów w jednym worku to za dużo. Po Brexicie Niemcy wzmocnili swoją pozycję w Unii i postarają się przywołać do porządku buntujące się landy oraz pokazać ich miejsce w szeregu. Divide et impera czyli dziel i rządź! Jest kwestią czasu ocieplenie stosunków Niemiecko -Rosyjskich. Już widać spychanie Warszawy na margines życia politycznego. Tyran i despota Łukaszenka nie jest już tyranem i despotą a mediatorem. Mińsk białoruski stał się "wygodną platformą" w kontakcie z Rosją. A Polska całkowicie uzależniona od niemieckiej gospodarki wierzga przeciwko ościeniowi. Do czasu...
2016-07-11 14:24:54

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Janusz Ławrynowicz

Janusz Ławrynowicz, dziennikarz i publicysta "Kuriera Szczecińskiego". Autor bloga patrzy na rzeczywistość "pod prąd" i nie poddaje się poprawności politycznej. Komentuje wynaturzenia w polityce i gospodarce. 

Ostatnie wpisy

Archiwum