poniedziałek, 18 czerwca 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Niech czas zimowy nas pogodzi!

Niech czas zimowy nas pogodzi!

Wywietleń: 804

Gdy zbliża się Boże Narodzenie – najważniejsze dla Polaków święta roku – nie czas przypominać waśnie i spory, pora znaleźć pole wspólne. Również na forum stworzonym do debaty. Rzadkie są bowiem chwile narodowej zgody w naszym parlamencie. Osobliwie posłowie opozycji najwyraźniej zapatrzeni w bliźniaczy organ Ukrainy lub jeszcze dzikszych stron, ścigają się w imitowaniu potępieńców.

Na tle takiego pejzażu obyczajów każdy kwadrans spokoju i normalnej dyskusji jest darem zesłanym z niebios. I taka chwila nastąpiła raz jeden w 2017 roku!

W październiku z okazji zmiany tzw. czasu letniego na normalny, zimowy, sejmowa komisja (przy udziale posłów wszystkich ugrupowań) spokojnie i rzeczowo rozważyła wniosek posłów PSL, by wreszcie – kierując się zdrowym rozsądkiem – raz na zawsze porzucić kłopotliwe, żadnych wymiernych korzyści niedające, przestawianie zegarków dwa razy w roku. Przestawianie wręcz maniakalne, trwające z krótką przerwą od 1962 roku aż do dziś!

Była to pierwsza spokojna i konstruktywna oferta opozycji, no i spotkała się z ogólnym zrozumieniem, wręcz aplauzem wszystkich posłów. To szansa, by Polacy mogli nareszcie spać spokojnie w czasie przez naturę na sen przeznaczonym.

Owocną dyskusję nad projektem wnioskodawca z PSL podsumował hasłem: Jeszcze raz przestawimy czas na letni wiosną 2018 i już, i zatrzymajmy lato na cały rok!

Niewielu zwróciło uwagę, że pomysłodawca wyraził wolę, by czas letni obowiązywał odtąd nawet zimą, co oznaczałoby dla wielu konieczność wstawania przed świtem! Dla wielu to niemal rozpacz.

Sęk w tym, że ów pomysł zgłosiła partia przynajmniej z nazwy ludowa, co prawda od dawna skupiająca zamiast rolników osoby szlifujące wielkomiejskie bruki, ale przyuczone do odgrywania roli mieszkańca wsi wstającego wraz ze słońcem, by zwierz godny nie ryczał w oborze.

Tymczasem dzisiejszy lud polski to w większości gnieździ się w miastach, a każdy zły miejski obyczaj grzesznego wysypiania się szybko na wieś przenika i zdrową tradycję wypiera.

Chłop potęgą jest i basta, tego żaden patriota między Odrą, Bugiem i Nysą, (że Bałtyk sobie daruję) nie kwestionuje. Ów chłop miał przez stulecia zdrowy instynkt wstawania przed świtem i wcale do tego zegara nie potrzebował. Zatem, zacni ludowcy, pozwólcie Polakom wreszcie spać spokojnie, bez groźby cofania wskazówek zegara. Zrozumcie, że czas normalny, wedle którego rankiem słońce wschodzi, a wieczorem zapada, to właśnie ten zimowy!

Nikt nikomu wstawać przed świtem nie broni, ale nie każcie niedospanym biedakom zrywać się z łóżka godzinę wcześniej!

Słowem – dość już zmian. Czas zwany zimowym to czas słoneczny, naturalny. W imieniu ludu miejskiego, a także tolerancyjnych mieszkańców wsi – apeluję do nowego premiera – porzućmy pseudonowoczesne przesądy XIX wieku – zostańmy w tym czasie, który akurat teraz mamy. Bo taki towarzyszy ludzkości od zarania dziejów!

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

wskazówka
Też jestem za czasem naturalnym zwanym dla zmylenia "zimowym" przez cały rok. Prawdopodobnie jednak Polska nie ma wystarczającej suwerenności, żeby podjąć taką decyzję samodzielnie. Niestety!
2017-12-27 15:01:26
Jakób
Rację ma Pan Redaktor: Czas skończyć ze zmianami. W pierwszej kolejności z tzw. "dobrą zmianą".
2017-12-27 11:43:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu