sobota, 21 września 2019.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Lekcja umiaru

Lekcja umiaru

Wywietleń: 1236

Nie da się ukryć, że wizyta prezydenta RP za oceanem była polskim sukcesem, przynajmniej z bieżącej perspektywy. Stały garnizon wojsk amerykańskich w Polsce to już prawie wymarzony przezeń „Fort Trump”. Duda inscenizacyjnie nie zawiódł, wypadając na salonach o niebo lepiej niż jego poprzednicy z obozu politycznych przeciwników: nie pchał się do bagażnika limuzyny, nie zataczał nad grobami ofiar, nie skakał po krzesłach, nie bajdurzył o bigosowaniu i sprawdzaniu wierności żon. Od strony aktorskiej był „comme il faut” (jak trzeba)… Polityka jest jednak sztuką grania na wielu instrumentach, na bystrej obserwacji nie tylko wrogów ale i sojuszników, nazywanych przyjaciółmi. A ci – warto zauważyć – nie zawsze dmą w tę samą nutę, raz po raz różnicują akcenty, a nawet czasem zmieniają cały sekwens melodii. Donald Trump przyzwyczaił Polaków, że oczekuje od nich odgrywania wobec Rosji roli gorliwego owczarka. Duda lekcję znakomicie przyswoił, toteż o naszych przewagach nad Rosją prawił ze swadą Zagłoby i… przefajnował. Nie dostrzegł, że gospodarz Białego Domu chce zmienić ton i melodię. „…z Rosją będziemy mieć dobre stosunki… i Polska też takie z Rosją będzie miała”.

Było to w istocie ostre ściągnięcie cugli. Krótka lekcja umiaru. Pokazanie, kto tu decyduje o wojnie i pokoju w każdym zakątku świata. Ergo: wskazanie sojusznikowi z Europy Środkowo-Wschodniej jego miejsca w szeregu.

Był to dla naszej głowy państwa pokaz politycznej trzeźwości, przypomnienie o sztuce ważenia każdego kroku i słowa.

Czy nasz efektownie prezentujący się prezydent nie wiedział, że większość izraelskich mediów uważa Rosję (i Putina osobiście) za „największego przyjaciela państwa żydowskiego”?!

Bez wątpienia umowa o wyposażeniu polskiej armii w nowoczesną broń służy naszemu bezpieczeństwu, ale czy to powód, by traktować jako „ruskich agentów” publicystów, którzy jak W. Gadowski czy S. Michalkiewicz zadają dociekliwe pytania?

Skoro kupujemy najnowsze samoloty po 100 mln dol. sztuka, to mamy prawo oczekiwać, że są niezawodne. Tymczasem min. Bielan zganił publicznie internautów ośmielających się korzystać z publikacji rosyjskiego „Sputnika”. A właśnie dzięki pytaniu o cenę, które tak oburzyło aktywistów partii rządzącej, dowiedzieliśmy się, że kontraktów jeszcze nie zawarto, cen nie uzgodniono, bez negocjacji się nie obędzie…

Jak trwały jest obecny sukces, przekonamy się jeszcze tej jesieni. Zdecyduje o tym wynik jesiennych wyborów parlamentarnych. Jeśli, na przekór przewidywaniom, wygrałaby w nich „opozycja totalna”, wówczas wracamy „pod kuratelę” Niemiec ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Andrzej Duda znów nie ośmielił się w obliczu Trumpa odrzucić bezprawnej ustawy 447. Natomiast amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo – zgodnie z zimową zapowiedzią – przygotowuje raport o realizacji żydowskich roszczeń bezspadkowych przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Treść i wnioski z raportu mogą przesądzić o losach Polski na wiele lat. ©℗

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu