czwartek, 22 października 2020.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Kwiaty pachnące marksizmem

Kwiaty pachnące marksizmem

Wywietleń: 3030

Gdy w 1968 roku mój profesor doc. Adam Podgórecki – specjalista w zakresie socjologii prawa – przyjechał z kontraktu na jednym z amerykańskich uniwersytetów, przyznał, że z ulgą wraca do normalnego świata. Opowiadał o ciekawych wynikach badań tamtejszej opinii.

– Czy wiecie, jak przeciętni Amerykanie charakteryzują uniwersytety katolickie? Otóż w powszechnym mniemaniu są to uczelnie, gdzie za katolickie pieniądze żydowscy profesorowie uczą kolorowych studentów komunistycznej ideologii. I tak jest rzeczywiście… stwierdził prof. Podgórecki.

Dziś, w dobie terroru poprawności politycznej, taka definicja pewnie by eliminowała towarzysko także u nas… My, studenci, słuchaliśmy z otwartymi ustami, gdy profesor opowiadał nam o popularności,  jaką cieszą się na amerykańskich kampusach ideolodzy krwawej rewolucji: Lenin i Trocki, Mao, Castro, a wręcz uwielbieniem niejaki Che Guevara. Tamtejsi studenci kibicowali Vietcongowi…

– Tyle sympatii do marksizmu, tyle nienawiści do kapitalizmu i Ameryki nie słyszałem od czasów stalinowskich – przyznał profesor. – To, co u nas wymuszał terror UB, tam się głosi ze szczerym zapałem.

Prof. Podgórecki jako student, a potem młody pracownik naukowy zdążył poznać stalinowskie standardy w praktyce, widział studentów i asystentów publicznie krytykujących starych profesorów za wstecznictwo. Natomiast marksistowskie trendy w Ameryce ocenił jako naturalne przemijające wybryki młodości, w myśl słynnej fraszki Jana Kochanowskiego:

„Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli, którzy chcą, aby młodzi nie szaleli”.

Owładnięte ideą powszechnej rewolucji, wrogie wobec tradycyjnych wartości pokolenie Boba Dylana i dzieci kwiatów dorosło i stało się społeczną elitą, która u schyłku lat 80. przejęła władzę w sferze nauki, polityki, biznesu, a przede wszystkim w kulturze i mediach.

Wbrew nadziejom pokolenia rodziców, mistrza z Czarnolasu, a także śp. Adama Podgóreckiego – nie wyrzekli się swych idoli ze studenckich lat z Leninem, Guevarą i Gramscim na czele. Dziś to oni tworzą elitę polityczną i kulturalną Ameryki. I chcą przemodelować na własne kopyto społeczną większość przywiązaną do tradycji w USA i na całym świecie, krzewiąc lewicowy kodeks praw człowieka z priorytetem dla aborcji oraz ideologii gender. W swej pysze jednak zapomnieli o fundamentalnej tezie własnego guru – Karola Marksa: byt kształtuje świadomość.

Od ponad 20 lat, gdy w USA dynamicznie rosły zarobki 5 proc. najbogatszych, dochody reszty społeczeństwa, w tym tzw. niższej klasy średniej, ledwie drgnęły! Lewicowo-liberalne elity okazały się więc społecznym pasożytem.

Chcąc zrzucić ten znienawidzony balast, milcząca większość Ameryki w wyborach prezydenckich poparła człowieka, który wyraża jej poglądy, jej język i styl – Trumpa.

Ekscentryczny miliarder – wyzbyty poprawności nie tylko politycznej – jest dla prostych ludzi nadzieją na powrót normalności, czyli radykalnego przycięcia hippisowskich kwiatów, które zachwaściły najbogatszy kraj świata. Warto przypomnieć, że w dwóch europejskich państwach o silnej tradycji narodowej – na Węgrzech i w Polsce – ten proces rozpoczął się wcześniej.

Komentarze

Klemens
Według BBC powołującej się na dane z Cook Political Report w ostatnich wyborach Hilary Clinton uzyskała ok. 64,2 mln głosów, natomiast Trump 62,2 mln. 2 miliony głosów to duża przewaga jednak system elektorski pozostaje wobec tej sytuacji bezwzględny. Panie J.Ławrynowicz polecam odpoczynek i wizytę u geriatry.
2016-11-24 07:21:52
.
PiS i PO jedno zło ! Kiedy wreszcie zrozumiecie matołki?
2016-11-23 11:57:41
niebuszewiak
Jak zawsze w swoim cotygodniowym bełkocie tak i tym razem pan Ławrynowicz sączy swoje pisowskie kłamstwo. " Milcząca większość wybrała Trumpa". Sprawdźcie wyniki - na Clinton głosowało 62,5 mln, zaś na Trumpa 61,2 mln Amerykanów. Jest to przewaga porównywalna z wygraną Dudy nad Komorowskim. Z tym, że w Stanach Clinton przegrała ( federacyjny ustrój deformuje wyniki ), a w Polsce Duda objął urząd. A PIS bełkocze o "woli suwerena"
2016-11-23 10:25:07
Jarun
Rzeczywiście trochę mnie poniosło. Chyba za dużo wymagam od eunuchów? Wczoraj podali w Kronice o nadużyciach w Z.CH. Police, a w Kurierze -cisza, nie ma sprawy...jakieś nieistotne bzdety, o niczym, nikomu się nie narazić. Redakcja kastratów :-)
2016-11-22 11:19:24
fe4ef
Jak ekscentryczny człowiek może przywrócić normalność? Jak człowiek z kotem, do niedawna bez konta bankowego, pełen zawiści, resentymentów, mitoman, człowiek niedowartościowany, może prowadzić kraj ku normalności? Może najnormalniejszy jest Orban...
2016-11-22 08:55:35
bibi
Jarun, daj spokój.
2016-11-22 08:52:18
Jarun
Ta tchórzliwość pana redaktora jest porażająca. Już od dłuższego czasu nie opisuje polską rzeczywistość. "Nie lękajcie się"-zapomniał pan? Jak można tak się skundlić?
2016-11-21 15:07:34

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Janusz Ławrynowicz

Janusz Ławrynowicz, dziennikarz i publicysta "Kuriera Szczecińskiego". Autor bloga patrzy na rzeczywistość "pod prąd" i nie poddaje się poprawności politycznej. Komentuje wynaturzenia w polityce i gospodarce. 

Ostatnie wpisy

Archiwum