niedziela, 24 lutego 2019.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Kraj Irokezów ma być dziki

Kraj Irokezów ma być dziki

Wywietleń: 1124

Król Fryderyk II zwany Wielkim uczynił z Prus mocarstwo, m.in. inicjując pierwszy rozbiór Polski, pogardzał Polakami, nazywając ich Irokezami lub wprost dzikusami. Ów antypatyczny monarcha miał niestety rację, warstwa rządzących ówczesną Rzeczpospolitą nie miała wyobraźni, więc i rozumu.


Polski rząd, jeszcze ten poprzedni, już dwa lata temu zaplanował w Gubinie położonym przy granicy z Niemcami budowę dużej nowoczesnej elektrowni o technologii niskoemisyjnej, pracującej na węglu brunatnym, którego duże złoża znajdują się w okolicy. Ostry protest niemieckich władz oraz tzw. ekologów z Niemiec sprawił, że rząd Tuska inwestycję wstrzymał… Do dziś.

Tymczasem 20 km dalej, w Jans-walde, w pobliżu granicy działa niemiecka największa w świecie elektrownia na węgiel brunatny. I nic…
Polacy, którzy w wieku XV byli europejskimi czempionami w wykorzystywaniu rzek do transportu towarów, dziś są w tej dziedzinie kopciuszkiem. Tuż po wojnie, gdy w nowych granicach Polski znalazło się dorzecze Odry, minister Eugeniusz Kwiatkowski opracował koncepcję rzecznego połączenia Bałtyku z Adriatykiem i Morzem Czarnym poprzez kanał Odra – Dunaj. Stalin bał się jak ognia współpracy państw Europy Środkowej,więc plan odrzucił, ale idea odżyła za Gierka. Pech, że tuż przed jego upadkiem. Na początku lat 90. tę wielką koncepcję przypomniał na międzynarodowej konferencji poświęconej drogom wodnym szczeciński urbanista Janusz Kędzierski. Niestety, ówczesny rząd rzecz zignorował. Tymczasem zachodni ekologowie (zwłaszcza niemieccy) uznali, że dorzecze Odry najlepiej zachować w stanie naturalnym. Zarazem jednak Niemcy intensywnie rozbudowywali własne śródlądowe szlaki wodne.
Na szczęście do znakomitej idei prof. Kwiatkowskiego nawiązuje w swych planach obecny rząd. Koncepcja międzynarodowej magistrali wodnej zyskała aprobatę UE i ma szansę pozyskać środki na ten cel. Okazuje się jednak, że dla działaczy Greenpeace to, co nie szkodziło naturze po niemieckiej stronie, w Polsce stanowi zamach na przyrodę Parku Dolnej Odry.

Warto przypomnieć, że organizacje ekologiczne 10 lat temu skutecznie zmusiły polski rząd PiS (!) do zaniechania budowy najlepszej i najkrótszej wersji obwodnicy Augustowa na rzecz trasy trzykrotnie dłuższej, niszczącej ludzkie sadyby i prawdziwe zakątki dzikiej natury!
Obecny rząd PiS – dysponujący większością w Sejmie i z szerokim poparciem społecznym, w tak fundamentalnych sprawach jak elektrownia w Gubinie oraz odrzańska magistrala wodna – nie powinien się cofać ani o krok. Gospodarni Niemcy tak ucywilizowali własne rzeki, że niebawem Berlin stanie się morskim portem!
Oni mają już swój kanał Szprewa – Dunaj łączący Bałtyk z Adriatykiem i Morzem Czarnym, więc wielki pomysł polskich Irokezów radziłbym upupić…
Nie dajmy się. Bądźmy jak król Jagiełło, ksiądz Wawrzyniak, Hipolit Cegielski i Roman Dmowski razem wzięci!
Przełom sierpnia i września przypomina nam barbarzyński najazd Niemiec na Polskę w 1939 roku, ale też pierwsze zwycięstwo narodu nad narzuconą przez obcych władzą.

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

czukcza
O tym mowa, o tamtych mowa, a o Czukczach - ani słowa :-)
2016-09-08 11:03:43
@
Mujborze
2016-09-06 21:22:02
Jarun
Redaktor (i nie tylko on) pisze o rzeczach nieistotnych. Pisał też o koncepcji Śródmorza. Tak to można długo dyskutować a pożytku żadnego. Nikt za to nie da mu po łapkach: Nie sztuka pisać o kwiatuszkach, Obłoczkach, ptaszku oraz drzewkach, Za to nikt nie da ci po uszkach, Nikt się na ciebie nie pogniewa. Nikt nigdy ci nie zechce przylać, Szef rozwścieczony nie zawoła: - Musicie się tak wciąż wychylać`? Piszcieżeż, kuchnia, coś o pszczołach! Więc piszę: Pachną w słońcu ziółka...(A. Waligórski). Opisujecie zło jakby istniało w czystej postaci i te ONO wyrządza nam krzywdę, bierze łapówki, stawia buble, oszpeca miasto, marnotrawi pieniądze? W Kurierze ukazał się chociaż jeden krytyczny artykuł odnośnie np. makabryły-Frygi, krowiego placka-Przełomów, hangaru z blachy falistej-Filharmonii. Nie !O plastykowym tandetnym odlewie frydze, napisali tylko dlatego, że ten bubel "sypie się". Unia Europejska współfinansowała budowę filharmonii a potem przyznała sobie nagrodę-co, tego nie widzą redaktorzy?! To tak, jakby trener Pogoni-sędziował mecz Pogoni. Pisze jeden z drugim o bułeczkach w sklepiku, o biednym piesku co ma smutne oczy, o zakupach w niedzielę...trele morele, srutu-tutu, pitu-pitu, gadu-gadu, muju-(w)uju, ...babcia w garnek, aż po lesie grzmiało...prawdziwi "walczaki" piórem i szponami. A w Urzędzie Miejskim są całe zastępy ds. promocji, wymyślania i biorą za to niezłą wypłatę, więc ich za darmo zastępować nie będę. Niech ruszy de i pochodzi po mieście, bo zza biurka problemów nie widać.
2016-09-06 13:25:25
.
"warstwa rządzących ówczesną Rzeczpospolitą nie miała wyobraźni, więc i rozumu" i nadal nie ma, a Greenpeace to terrorystyczna organizacja szantażystów, można ich tylko przekupić albo zglanować.
2016-09-06 11:01:53
TZ.
O kanał Odra-Dunaj toczyła się walka jeszcze w latach 70-tych. Potem sprawa ucichła. Kompletnie. Ostatnio tylko w Opolskiem działa lobby (przedsiębiorców!) na rzecz wznowienia tej inicjatywy, inne nadodrzańskie województwa wykazują całkowite desinteressment dla tej sprawy. Łącznie z zachodniopomorskim, które przecież ma port morski i powinno się bić o tę drogę komunikacyjną. Nic, cisza, kanału Odra-Dunaj nie ma w dokumentach strategicznych i w planach. Od kilku lat Niemcy lansują kanał Dunaj-Łaba i chcą go podłączyć do ewentualnego kanału Odra-Dunaj. Pewnie w celu wydupczenia nas, jak zwykle.
2016-09-06 10:49:49
@Jarun
Nie czepiaj się tylko sam coś napisz, stwórz, wymyśl, wyprodukuj bo krytykanctwo nic nie kosztuje tym bardziej, kiedy jest bezmyślne i płytkie. Bardzo dobrze, że Pan Redaktor ożywia ten temat bo jak sam widzisz u nas nikt nie dba o prosperity polskiego biznesu, gospodarki i całego państwa bo być może nie ma powszechnej wiedzy jak się zarabia pieniądze.. Wiesz chyba @Jarun, że cała warstwa wyższych urzędników samorządowych, zawiadowców spółek skarbu czy to miejskiego czy to państwowego przeszacowaną częścią swoich pensji zadłuża nas wszystkich u obcego OBLIGACJONARIATU, a więc częściowo żyje z cudzych pieniędzy, późniejszymi spłatami obligacji skarbowych i odsetkami obciążając nas wszystkich czyli obywateli Polski bez względu na to czy ktoś jest na "samozatrudnieniu" czy w "pocie czoła" prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą czy pracuje jak cały polski PREKARIAT na umowę zlecenie czy umowę o pracę ale "tymczasową lub agencyjną" albo w ogóle "na czarno". Przyznasz chyba @Jarun, że np. 8.000,- brutto miesięcznie pensji dla zastępcy dyrektora do spraw administracyjnych w Instytucji kultury szczebla wojewódzkiego (pod skrzydłami marszałka woj. zachodniopomorskiego) to jest pensja przeszacowana. Zauważ, że to nie jest stanowisko związane z jakimkolwiek biznesem gospodarczym, a jedynie posada "budżetowa" finansowana częściowo z podatków tych firm, które coś wypracowują (i tam nikt nie ma hojnej ręki) a częściowo z pieniędzy CUDZYCH bo pożyczonych nam przez obcy OBLIGACJONARIAT.
2016-09-06 10:45:47
czytelnik
Po co pisać na drażliwy, aktualny temat i narażać się. Najlepiej o królu Ćwieczku, drożdżówkach, piłce nożnej, serialach, powietrzu - nikt się nie przyczepi i tak dzień za dniem, o niczym.
2016-09-06 09:19:09
Jarun
Bezpieczny temat. Napisz pan jeszcze o : Tesławie, Barnucie, Wisławie no i koniecznie o Sambo. Wszak książętami pomorskimi byli.
2016-09-05 18:07:43

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu